W czwartek 19 lutego 2026 r. w jednej z cel więzienia w Mons zmarł 27-letni osadzony, który zaledwie kilka godzin wcześniej wrócił z izby przyjęć pobliskiego szpitala. Informację o jego śmierci potwierdziła w niedzielę rzeczniczka administracji penitencjarnej Kathleen Van De Vijver. Sprawa, o której poinformowała stacja RTL, wywołała pytania dotyczące poziomu opieki medycznej zapewnianej osobom pozbawionym wolności. Bliscy zmarłego złożyli oficjalne zawiadomienie.
Wizyta na izbie przyjęć i powrót do celi
Z dostępnych informacji wynika, że w środę wieczorem mężczyzna zaczął skarżyć się na silny ból. Z tego powodu został przetransportowany na oddział ratunkowy szpitala Ambroise Paré w Mons. Po wykonaniu badań personel medyczny zdecydował o jego wypisaniu i odesłaniu do zakładu karnego. Kilka godzin po powrocie do celi 27-latek zmarł.
Rzeczniczka administracji penitencjarnej odmówiła ujawnienia dodatkowych informacji, powołując się na tajemnicę medyczną. „Nie mogę przekazać więcej informacji, ponieważ dotyczy to dokumentacji medycznej więźnia” – poinformowała Kathleen Van De Vijver.
Rodzina: dolegliwości nie były traktowane poważnie
Dziennikarze RTL rozmawiali z rodziną zmarłego, która przedstawiła własną wersję wydarzeń. Według bliskich stan zdrowia 27-latka w ostatnich tygodniach wyraźnie się pogarszał. Mężczyzna miał m.in. krwawić z dróg oddechowych. Zdaniem rodziny zarówno służby więzienne, jak i personel szpitala nie potraktowali jego objawów z należytą powagą i nie zapewnili mu właściwej opieki. W związku z tym bliscy zdecydowali się na złożenie skargi.
Trwa dochodzenie, prokuratura nie była poinformowana
Kathleen Van De Vijver potwierdziła, że okoliczności śmierci są obecnie wyjaśniane w ramach prowadzonego postępowania. Jednocześnie ujawniono, że dyżurny prokurator w Mons w chwili skierowania do niego zapytania nie posiadał informacji o tym przypadku. Sytuacja ta rodzi dodatkowe wątpliwości co do przepływu informacji między administracją więzienną a wymiarem sprawiedliwości.
Rzeczniczka szpitala Ambroise Paré, należącego do zintegrowanej sieci szpitalnej Helora, również odmówiła komentarza. Jako powód wskazała trwające postępowanie wyjaśniające.