Federacja Przedsiębiorstw Belgii (FEB) odniosła się do rosnącej niepewności wokół amerykańskiej polityki celnej, która budzi coraz większe obawy wśród firm działających w Belgii. W piątek 21 lutego 2026 r. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych unieważnił znaczną część ceł importowych wprowadzonych w kwietniu ubiegłego roku przez prezydenta Donalda Trumpa. W reakcji na ten wyrok Trump ogłosił podpisanie dekretu ustanawiającego nową, jednolitą stawkę celną w wysokości 10 procent, mającą obowiązywać od 24 lutego. Dyrektor generalny FEB Pieter Timmermans zaapelował do przedsiębiorców, aby nie działali pod wpływem emocji i najpierw dokładnie przeanalizowali sytuację.
Sąd Najwyższy kwestionuje podstawę prawną ceł
Amerykański Sąd Najwyższy uznał w piątek, że szeroko zakrojone cła importowe nałożone przez prezydenta USA były niezgodne z prawem. Donald Trump, wprowadzając je, powoływał się na ustawę o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA). Sędziowie stwierdzili jednak, że przepisy te nie uprawniają prezydenta do podejmowania tak daleko idących decyzji bez zgody Kongresu. Orzeczenie to stanowi istotny cios dla dotychczasowej strategii handlowej administracji amerykańskiej.
Nowa, powszechna stawka 10 procent
W odpowiedzi na wyrok Donald Trump niemal natychmiast zapowiedział nowe działania. Jeszcze tego samego dnia poinformował o podpisaniu dekretu wykonawczego wprowadzającego jednolitą, 10-procentową stawkę celną na towary importowane ze wszystkich państw. Nowe przepisy miałyby wejść w życie już 24 lutego, co oznacza bardzo krótki okres na dostosowanie się do zmienionych warunków wymiany handlowej.
Fala pytań ze strony przedsiębiorców
W sobotnim komunikacie FEB poinformowała, że otrzymuje liczne zapytania od zaniepokojonych firm. Organizacja określa obecną sytuację jako wyjątkowo niejasną i trudną do jednoznacznej oceny. Wciąż nie wiadomo, jakie konkretnie produkty zostaną objęte nowymi taryfami, na jakiej podstawie prawnej będą one wprowadzone ani kiedy dokładnie zaczną obowiązywać. W takich warunkach podejmowanie pochopnych decyzji może przynieść więcej szkód niż pożytku – ostrzega federacja.
Apel o rozwagę i analizę
Pieter Timmermans wezwał przedsiębiorców do zachowania zimnej krwi. Podkreślił, że zbyt szybkie reakcje mogą w krótkim czasie okazać się niekorzystne. Szef FEB zaznaczył, że rozumie niepokój firm, jednak kluczowe jest najpierw dokładne przeanalizowanie sytuacji prawnej i gospodarczej. Dopiero na tej podstawie będzie można ocenić, jakie działania są uzasadnione – czy możliwe będzie odzyskanie już uiszczonych ceł, a także czy lepszym rozwiązaniem okaże się wspólne wystąpienie przedsiębiorstw, czy działania podejmowane indywidualnie.