W niedzielę 22 lutego 2026 r. brukselska straż pożarna uratowała 10 mieszkańców czteropiętrowej kamienicy przy avenue Louis Bertrand na Schaerbeek, gdzie późnym popołudniem doszło do gwałtownego pożaru w piwnicy. Wszystkie osoby zostały przebadane na miejscu przez zespoły ratunkowe i żadna nie trafiła do szpitala. Budynek uznano jednak za niezdatny do zamieszkania, a operator sieci Sibelga wstrzymał dostawy gazu i energii elektrycznej.
Gęsty dym zablokował drogę ucieczki
Pożar wybuchł około godziny 18:15 i szybko spowodował silne zadymienie. Najpierw dym wypełnił klatkę schodową, a następnie rozprzestrzenił się na kolejne kondygnacje. Jak poinformował rzecznik brukselskiej straży pożarnej Walter Derieuw, ośmiu mieszkańców ewakuowano z balkonów – co określił jako właściwą reakcję w takiej sytuacji. Jedna osoba schroniła się w tylnej części budynku, z dala od ognia i dymu. Inny lokator zdecydował się zejść po schodach mimo ograniczonej widoczności.
Wnętrze kamienicy nosi wyraźne ślady intensywnego zadymienia – ściany i klatka schodowa pokryte są sadzą. Władze gminy oraz policja strefy Bruxelles-Nord, obejmującej Schaerbeek, Evere i Saint-Josse-ten-Noode, pomogły mieszkańcom w znalezieniu tymczasowego zakwaterowania.
W budynku nie było ani jednego czujnika dymu
Wstępne ustalenia wskazują, że ogień pojawił się przypadkowo. Straż pożarna zwróciła jednak uwagę na poważne zaniedbanie – w całym budynku nie było zainstalowanego ani jednego czujnika dymu. Choć w tym przypadku nie wpłynęło to bezpośrednio na przebieg akcji ratunkowej, Walter Derieuw podkreślił, że gdyby do pożaru doszło nocą, konsekwencje mogłyby być znacznie poważniejsze.
Rzecznik przypomniał, że od 1 stycznia 2025 r. czujniki dymu są obowiązkowe w Regionie Brukselskim. Sytuacja z avenue Louis Bertrand pokazuje, że mimo obowiązujących przepisów nie wszystkie budynki zostały jeszcze wyposażone w wymagane urządzenia, co stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.