Jeden z mieszkańców Cureghem na Anderlechcie publicznie zwrócił uwagę na coraz trudniejszą sytuację drogową w tej części gminy. W wiadomości, która szeroko rozeszła się w mediach społecznościowych, opisał on codzienne problemy związane z paraliżującymi korkami, skutecznie utrudniającymi poruszanie się po okolicy. Zaapelował do władz o pilną analizę i zmianę obowiązującej organizacji ruchu w tej części Anderlechtu.
Zamknięte ulice i narastający chaos komunikacyjny
Autor apelu wskazuje, że obecne utrudnienia to efekt nakładania się kilku czynników. Wśród głównych przyczyn wymienia problemy na ulicy Raymond Vanderbruggen, zamknięcie placu Place des Goujons oraz duże natężenie ruchu na Rue des Vétérinaires. Jak podkreśla, już dwukrotnie musiał zawrócić w trakcie przejazdu przez dzielnicę, ponieważ ulice były całkowicie zablokowane. Jego zdaniem codzienne dojazdy stały się przez to wyjątkowo uciążliwe i trudne do przewidzenia.
Konsekwencje wykraczające poza utrudnienia drogowe
Mieszkaniec zaznacza, że skutki obecnej sytuacji wykraczają poza same niedogodności dla kierowców. W jego ocenie przedłużające się korki negatywnie wpływają na lokalny handel i działalność firm, które tracą klientów z powodu utrudnionego dostępu. Zwraca też uwagę na aspekt środowiskowy – pojazdy stojące w zatorach spalają więcej paliwa i emitują więcej zanieczyszczeń, co pogarsza jakość powietrza w gęsto zabudowanej dzielnicy.
Konkretne propozycje rozwiązań
Autor wiadomości przedstawia również propozycje działań, które – jego zdaniem – mogłyby przynieść szybkie efekty. Sugeruje przywrócenie ruchu dwukierunkowego w górnej i dolnej części ulicy Wayez, aby odciążyć Cureghem z nadmiaru samochodów. Postuluje także czasowe ponowne otwarcie mostu Marchant, przynajmniej dla pojazdów o masie powyżej 3,5 tony, po uprzednim sprawdzeniu stanu technicznego konstrukcji. Kolejną propozycją jest dopuszczenie samochodów do wybranych pasów autobusowych i dla taksówek w godzinach szczytu.
Mieszkaniec apeluje ponadto o lepszą koordynację robót drogowych, tak aby nie prowadzić kilku remontów jednocześnie na sąsiednich ulicach. Domaga się utrzymania minimalnej liczby miejsc parkingowych dla rezydentów i przedsiębiorców, zapewnienia dostępu do sklepów w trakcie prac – w razie potrzeby także poprzez wsparcie finansowe dla poszkodowanych właścicieli – oraz bardziej przejrzystej komunikacji ze strony władz i regularnych konsultacji z mieszkańcami.
Apel trafił do władz regionalnych
Wiadomość została przekazana m.in. Sofii Bennani, radnej gminnej i posłance do parlamentu frankofońskiego, która poinformowała, że skierowała sprawę do właściwych instytucji w celu jej przeanalizowania. Autor apelu podkreśla, że decyzje dotyczące mobilności powinny w większym stopniu uwzględniać realia panujące na miejscu. Wzywa odpowiedzialnych polityków do dostosowania działań tak, aby – jak napisał – nie doprowadzić do „uduszenia popularnej dzielnicy”.