Ambasada Belgii w Meksyku zaapelowała do osób przebywających w stanie Jalisco o unikanie niepotrzebnych podróży w związku z zamieszkami, które wybuchły po śmierci przywódcy kartelu narkotykowego Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako „El Mencho”. Ostrzeżenie opublikowane w mediach społecznościowych placówki wpisuje się w szerszy kontekst napiętej sytuacji bezpieczeństwa w kilku regionach kraju. Niepokoje wpłynęły także na ruch lotniczy oraz kalendarz wydarzeń sportowych.
Zalecenia dla podróżujących
W komunikacie ambasada poinformowała, że lokalne władze odradzają przemieszczanie się w części stanu Jalisco z uwagi na możliwość czasowych blokad autostrad. Osobom przebywającym w regionie zalecono ograniczenie przemieszczania się do minimum, śledzenie oficjalnych i wiarygodnych źródeł informacji oraz kontakt ze służbami ratunkowymi pod numerem 911 w sytuacjach nagłych. Ostrzeżenie ma obowiązywać do czasu ustabilizowania warunków podróży. Zachowanie szczególnej ostrożności rekomendowane jest również w sąsiednich stanach. Belgijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych już wcześniej odradzało podróże niekonieczne do kilku regionów Meksyku, w tym do części stanu Jalisco.
Śmierć jednego z ostatnich wielkich bossów narkotykowych
59-letni El Mencho zmarł po ciężkim zranieniu podczas operacji wojskowej, której celem było jego zatrzymanie. Zgodnie z oficjalnym komunikatem odniósł poważne obrażenia w trakcie akcji i zmarł w czasie transportu helikopterem do stolicy kraju. Był powszechnie uznawany za jednego z ostatnich najpotężniejszych baronów narkotykowych w Meksyku.
Fala przemocy po operacji
Akcja wojskowa doprowadziła do wybuchu przemocy w kilku częściach kraju. Uzbrojone grupy blokowały drogi, podpalając samochody i ciężarówki. Władze lokalne zaapelowały do mieszkańców o pozostanie w domach. Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum wezwała do zachowania spokoju. W związku z sytuacją przełożono także część meczów piłkarskich.
Zamieszki odbiły się również na sektorze lotniczym. Kilka linii z USA i Kanady odwołało loty do Puerto Vallarta, Guadalajary oraz Manzanillo. Niektóre maszyny zawróciły już w trakcie lotu.
Reakcje międzynarodowe
Stany Zjednoczone wyznaczyły nagrodę w wysokości 15 milionów dolarów za informacje prowadzące do schwytania El Mencho. Po ogłoszeniu wiadomości o jego śmierci zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau określił go jako „jednego z najbardziej brutalnych i bezwzględnych baronów narkotykowych”, dodając, że jego śmierć to „wydarzenie o przełomowym znaczeniu dla Meksyku, Stanów Zjednoczonych, Ameryki Łacińskiej i świata”.
Władze USA zaapelowały również do swoich obywateli przebywających w kilku regionach Meksyku – w tym w popularnych turystycznie Cancún i Oaxaca – o pozostanie w pomieszczeniach do odwołania.