W 2025 r. w Belgii 4 486 osób poddało się eutanazji. Oznacza to średnio prawie 12 takich przypadków dziennie. Dane przekazane przez Federalną Komisję Kontroli i Oceny Eutanazji – CFCEE – pokazują wyraźny wzrost w porównaniu z 2024 r., kiedy odnotowano 3 991 przypadków. Obecny wynik oznacza zatem wzrost o 12,4 procent. Ostateczne, szczegółowe statystyki mają zostać opublikowane na przełomie lutego i marca bieżącego roku. Temat pozostaje aktualny również w kontekście trwającej we Francji debaty nad ustawowym uregulowaniem eutanazji, podczas gdy w Belgii jest ona legalna od ponad 20 lat.
Eutanazja nieletnich – siedem przypadków w ciągu jedenastu lat
Wśród osób, które w 2025 r. skorzystały z prawa do eutanazji, znalazł się jeden pacjent niepełnoletni. Był to siódmy taki przypadek od wejścia w życie ustawy z 28 lutego 2014 r., rozszerzającej możliwość eutanazji na osoby nieletnie. Jak podkreśla CFCEE, liczba spraw dotyczących pacjentów poniżej 18. roku życia pozostaje bardzo niska.
Ze względu na tak ograniczoną liczbę przypadków komisja nie ujawnia szczegółowych informacji dotyczących wieku, stanu zdrowia ani motywów poszczególnych nieletnich pacjentów. Mogłoby to bowiem doprowadzić do naruszenia ich anonimowości.
Restrykcyjne kryteria wobec pacjentów niepełnoletnich
CFCEE przypomina, że wobec nieletnich obowiązują te same podstawowe warunki co w przypadku osób dorosłych – wniosek musi być dobrowolny, wielokrotnie potwierdzony i złożony bez jakiejkolwiek presji zewnętrznej. Pacjent musi znajdować się w sytuacji medycznej bez wyjścia, doświadczać trwałego, nie do uśmierzenia i nie do zniesienia cierpienia, wynikającego z poważnej i nieuleczalnej choroby.
Ustawa przewiduje jednak dodatkowe zabezpieczenia. Lekarze muszą potwierdzić zdolność rozeznania nieletniego pacjenta, który ma obowiązek odbyć konsultację z pedopsychiatrą lub psychologiem. Konieczne jest również stwierdzenie, że zgon jest spodziewany w krótkim czasie oraz że występuje cierpienie fizyczne. Jak zaznacza CFCEE, zamiarem ustawodawcy było wykluczenie wniosków opartych wyłącznie na schorzeniach psychiatrycznych, choć – jak przyznaje komisja – użyte w ustawie sformułowanie nie jest w tym zakresie całkowicie precyzyjne.
Zgoda rodziców jako trudny element procedury
Dodatkowo wymagana jest zgoda przedstawicieli ustawowych nieletniego. Jacqueline Herremans, przewodnicząca Stowarzyszenia na rzecz Prawa do Godnej Śmierci – ADMD – oraz członkini Komitetu Doradczego ds. Bioetyki Belgii, uważa jednak, że określenie „zgoda” nie oddaje w pełni charakteru tej sytuacji. Jej zdaniem trafniejsze byłoby sformułowanie sugerujące brak sprzeciwu, ponieważ formalne wyrażenie zgody na eutanazję własnego dziecka stanowi dla rodziców ogromne obciążenie emocjonalne.
Herremans podkreśla jednocześnie, że nie zna przypadku, w którym rodzice sprzeciwiliby się decyzji swojego dziecka. W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma rozmowa i wzajemne zrozumienie. Dzieci cierpiące na ciężkie, nieuleczalne choroby często wykazują dużą dojrzałość i potrafią przekonać bliskich, że nie ma już realnych perspektyw wyzdrowienia.
Dlaczego przypadków jest tak niewiele
Przewodnicząca ADMD wskazuje, że bardzo ograniczona liczba eutanazji wśród nieletnich wynika przede wszystkim z rzadszego występowania nowotworów i innych poważnych, nieuleczalnych chorób w tej grupie wiekowej. Tego rodzaju schorzenia znacznie częściej dotykają osoby dorosłe i seniorów.
Systematyczny wzrost od 2002 r.
Od czasu depenalizacji eutanazji w 2002 r. liczba takich przypadków systematycznie rośnie. Zdaniem Jacqueline Herremans jest to efekt rosnącej świadomości i akceptacji obowiązujących przepisów, zwłaszcza wśród pokolenia, które dorastało i starzeje się w warunkach ich obowiązywania. Sama eutanazja była praktykowana także przed 2002 r., jednak dopiero przyjęcie ustawy umożliwiło lekarzom działanie w sposób w pełni legalny i zgodny z oczekiwaniami pacjentów.
Herremans zwraca również uwagę na znaczenie osobistych świadectw w kształtowaniu opinii publicznej. Obecnie podczas spotkań rodzinnych czy towarzyskich coraz częściej pojawiają się wspomnienia o eutanazji bliskiej osoby – ojca czy babci. Relacje o spokoju towarzyszącym temu momentowi oraz o uroczystym charakterze pożegnania sprawiają, że lęk i uprzedzenia wobec eutanazji stopniowo maleją.