W sobotę 21 lutego w Walonii odbędzie się teoretyczny egzamin na pozwolenie łowieckie. Przystąpi do niego rekordowa liczba 1 428 kandydatów – najwięcej w historii tej procedury. Kolejna sesja egzaminu teoretycznego zaplanowana jest na 14 marca, natomiast część praktyczna odbędzie się między 27 kwietnia a 11 czerwca. Wśród zgłoszonych są także 16-latkowie. Choć mogą oni uzyskać pozwolenie, na samodzielne polowanie będą musieli poczekać do osiągnięcia pełnoletności.
Skąd rekordowe zainteresowanie?
Jak wyjaśnia rzecznik Publicznej Służby Walońskiej (SPW) Nicolas Yernaux, przyczyna wzrostu liczby kandydatów jest jasna. W sierpniu 2023 r. władze Walonii zniosły zasadę równoważności między pozwoleniem łowieckim wydanym w regionie a dokumentem francuskim, uznawanym za mniej wymagający. Od tego momentu każda osoba chcąca polować w Walonii musi zdać lokalny egzamin. Yernaux podkreśla, że francuski odpowiednik nie obejmuje m.in. testu ze strzelania, podczas gdy waloński system przewiduje pełną część praktyczną. O skuteczności tych zasad ma świadczyć fakt, że od ponad 20 lat w Walonii nie odnotowano ani jednego wypadku z użyciem broni podczas polowania, podczas gdy we Francji takie sytuacje zdarzają się regularnie.
Egzamin teoretyczny w Walonii obejmuje 60 pytań wielokrotnego wyboru podzielonych na trzy części: przepisy dotyczące łowiectwa i ochrony przyrody, wiedzę o zwierzynie, dzikich zwierzętach, psach myśliwskich i zarządzaniu terenami łowieckimi, a także zagadnienia związane z bronią, amunicją i etyką łowiecką.
Benoît Petit, prezes stowarzyszenia Royal Saint-Hubert, zwraca uwagę na różnice między systemami po obu stronach granicy. We Francji egzamin teoretyczny składa się z 21 pytań, podczas gdy w Walonii – z 60, mimo że we Francji lista gatunków objętych polowaniem jest dłuższa. W walońskim teście aż 30 pytań dotyczy biologii gatunków.
Iris i Pierre: pasja przekazana przez rodzinę
Wśród kandydatów znajdują się 16-letnia Iris z prowincji Hainaut oraz jej rówieśnik Pierre z Brabancji Walońskiej. Oboje od najmłodszych lat towarzyszyli bliskim podczas polowań i – jak podkreślają – do egzaminu podchodzą ze spokojem.
Iris od dziecka jeździła z ojcem na polowania, opiekując się psem Tango, springer spanielem. Wspomina, że jej przygoda zaczęła się osiem lat temu, gdy po raz pierwszy wybrała się w teren i zapragnęła lepiej poznać przyrodę. Dla niej myślistwo to przede wszystkim bliski kontakt z naturą oraz wspólnota osób podzielających podobne wartości. Miała już możliwość oddać strzał do zwierzyny we Francji, w ramach programu „Un fusil pour deux”, który umożliwia młodym adeptom szkolenie pod opieką doświadczonego myśliwego. Szczególnie zapamiętała pierwsze spotkanie z jeleniem z odległości 20 metrów oraz silne emocje towarzyszące obserwowaniu dzików.
Pierre marzy o polowaniu od 10. roku życia. Kilka razy uczestniczył w wyjściach organizowanych przez krewnych myśliwych. Jak zaznacza, najbardziej pociąga go obserwowanie zwierząt i roślin, sadzenie żywopłotów czy udział w nagonkach – bardziej niż samo strzelanie. Dwuletnie oczekiwanie na możliwość samodzielnego polowania nie stanowi dla niego problemu.
Etyka i kontrowersje
Młodzi kandydaci mają świadomość, że łowiectwo budzi kontrowersje. Pierre uważa, że przeciwnicy polowań często nie dostrzegają znaczenia regulacji populacji zwierząt dla ograniczania chorób i zachowania równowagi w środowisku. Iris podkreśla natomiast, że zanim pojawia się myśl o oddaniu strzału, najpierw odczuwa podziw wobec zwierzyny. W jej ocenie myślistwo to nie tylko polowanie, lecz także troska o teren, dbałość o przyrodę i odpowiedzialne korzystanie z jej zasobów.
Oboje sprzeciwiają się praktyce wypuszczania hodowlanej drobnej zwierzyny – takich jak bażanty czy kaczki sprowadzane masowo z Francji – wyłącznie w celu późniejszego odstrzału. Iris i jej ojciec określają takie działania jako polowanie komercyjne nastawione na liczbę trofeów, które ich zdaniem nie ma nic wspólnego z etycznym myślistwem.
Jeśli chodzi o plany na przyszłość, Pierre nie ma jeszcze sprecyzowanej wizji. Iris natomiast rozważa zawód rusznikarza, strażniczki przyrody lub pracę w dziedzinie balistyki.