Flamandzki nadawca publiczny VRT poinformował, że w tym roku nie skieruje ekipy realizacyjnej kanału VRT 1 na Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Komentarz do transmisji poprowadzi Peter Van de Veire ze studia w Brukseli, a nie – jak w poprzednich edycjach – bezpośrednio z miejsca wydarzenia. Decyzja ma związek z kontrowersjami wokół udziału Izraela w tegorocznym konkursie oraz krytyką sposobu zarządzania imprezą przez EBU – Europejską Unię Nadawców, organizującą Eurowizję.
Dziennikarze jadą, ekipa telewizyjna nie
Rezygnacja z obecności realizacyjnej nie oznacza całkowitego wycofania się z relacjonowania konkursu. Do Wiednia pojedzie redakcja informacyjna VRT NWS, która będzie na bieżąco relacjonować wydarzenia w kontekście informacyjnym. Sam konkurs zostanie wyemitowany, jednak bez tradycyjnej oprawy tworzonej na żywo z hali widowiskowej.
W ten sposób VRT chce wypełniać swoją rolę w demokratycznym społeczeństwie – nie jako strażnik decydujący, co publiczność może oglądać, lecz jako rzetelny przewodnik pomagający zrozumieć, co się dzieje, dlaczego wywołuje emocje i jakie pytania stawia – podkreślono w komunikacie nadawcy.
Kontekst: bojkot pięciu krajów i krytyka EBU
Dyskusja wokół tegorocznej Eurowizji trwa od początku grudnia ubiegłego roku. Wówczas pięć państw – w tym Holandia i Hiszpania – ogłosiło rezygnację z udziału w konkursie po potwierdzeniu, że Izrael, mimo trwającej wojny w Gazie i rosnącej krytyki dotyczącej upolitycznienia wydarzenia, ponownie wystąpi w rywalizacji.
Belgia pozostaje uczestnikiem konkursu – decyzję o starcie podjęła frankofońska telewizja publiczna RTBF, ogłaszając ją w grudniu. VRT zapowiedziała emisję konkursu z odpowiednim kontekstem dziennikarskim i analitycznym, jednocześnie otwarcie sygnalizując swoje zastrzeżenia wobec organizatora.
VRT nie wyśle ekipy na Eurowizję – komentarz Petera Van de Veire’a popłynie z Brukseli
Flamandzki nadawca publiczny VRT poinformował, że w tym roku nie skieruje ekipy realizacyjnej kanału VRT 1 na Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Komentarz do transmisji poprowadzi Peter Van de Veire ze studia w Brukseli, a nie – jak w poprzednich edycjach – bezpośrednio z miejsca wydarzenia. Decyzja ma związek z kontrowersjami wokół udziału Izraela w tegorocznym konkursie oraz krytyką sposobu zarządzania imprezą przez EBU – Europejską Unię Nadawców, organizującą Eurowizję.
Dziennikarze jadą, ekipa telewizyjna nie
Rezygnacja z obecności realizacyjnej nie oznacza całkowitego wycofania się z relacjonowania konkursu. Do Wiednia pojedzie redakcja informacyjna VRT NWS, która będzie na bieżąco relacjonować wydarzenia w kontekście informacyjnym. Sam konkurs zostanie wyemitowany, jednak bez tradycyjnej oprawy tworzonej na żywo z hali widowiskowej.
W ten sposób VRT chce wypełniać swoją rolę w demokratycznym społeczeństwie – nie jako strażnik decydujący, co publiczność może oglądać, lecz jako rzetelny przewodnik pomagający zrozumieć, co się dzieje, dlaczego wywołuje emocje i jakie pytania stawia – podkreślono w komunikacie nadawcy.
Kontekst: bojkot pięciu krajów i krytyka EBU
Dyskusja wokół tegorocznej Eurowizji trwa od początku grudnia ubiegłego roku. Wówczas pięć państw – w tym Holandia i Hiszpania – ogłosiło rezygnację z udziału w konkursie po potwierdzeniu, że Izrael, mimo trwającej wojny w Gazie i rosnącej krytyki dotyczącej upolitycznienia wydarzenia, ponownie wystąpi w rywalizacji.
Belgia pozostaje uczestnikiem konkursu – decyzję o starcie podjęła frankofońska telewizja publiczna RTBF, ogłaszając ją w grudniu. VRT zapowiedziała emisję konkursu z odpowiednim kontekstem dziennikarskim i analitycznym, jednocześnie otwarcie sygnalizując swoje zastrzeżenia wobec organizatora.
VRT wielokrotnie i jednoznacznie wyrażała w ramach EBU krytykę wobec obecnego sposobu organizacji Konkursu Piosenki Eurowizji. Opowiadamy się za wydarzeniem, które daje więcej przestrzeni solidarności, jedności i pokojowi. Uważamy, że EBU w niewystarczającym stopniu bierze pod uwagę kontekst społeczny oraz wrażliwość dużej części widowni – zaznaczył nadawca, dodając, że jego stanowisko jest zbliżone do podejścia innych zachodnioeuropejskich stacji, które nie wysyłają własnych ekip, lecz transmitują konkurs.