Belgijski operator kin Kinepolis zakończył 2025 r. rezultatami wyraźnie słabszymi od oczekiwań analityków. Na większości rynków, na których działa spółka, odnotowano spadek frekwencji, co przełożyło się na gorsze wyniki finansowe. Mimo to zarząd patrzy w przyszłość z umiarkowanym optymizmem, wskazując na dobry początek 2026 r. oraz niedawno sfinalizowaną akwizycję w USA.
Przychody i zyski poniżej prognoz
W 2025 r. przychody Kinepolis wyniosły 564,9 mln euro, czyli o 2,3 procent mniej niż rok wcześniej. Tymczasem analitycy ankietowani przez Bloomberg spodziewali się 584,7 mln euro. Skorygowany wskaźnik EBITDAL osiągnął 128,2 mln euro – to spadek o 3,4 procent, podczas gdy rynek oczekiwał 165,3 mln euro. Zysk netto zmniejszył się z 40,4 mln do 37,9 mln euro, a więc o 6,2 procent. Konsensus Bloomberga zakładał 44,2 mln euro. Pozytywnym sygnałem dla akcjonariuszy jest natomiast podniesienie dywidendy z 55 do 65 centów brutto na akcję.
Spółka podkreśla, że po wyłączeniu wpływu wahań kursów dolara amerykańskiego i kanadyjskiego spadek przychodów wyniósłby jedynie 0,3 procent – do 576,6 mln euro. W takim ujęciu skorygowany EBITDAL sięgnąłby 130,2 mln euro, czyli o 1,9 procent mniej niż rok wcześniej.
Mniej widzów w kinach – słabsza oferta filmowa
Kluczowym czynnikiem pogorszenia wyników była mniejsza liczba widzów. W 2025 r. kina sieci Kinepolis odwiedziło 30,7 mln osób – o 5,8 procent mniej niż w 2024 r. Spółka wskazuje na ograniczoną ofertę hollywoodzką oraz brak dużych francuskich produkcji, które rok wcześniej znacząco napędzały sprzedaż biletów. We Francji liczba widzów spadła o 14,6 procent, w Belgii o 8,3 procent. Spadki odnotowano na niemal wszystkich rynkach, z wyjątkiem Kanady, gdzie wyniki pozostały stabilne, oraz Szwajcarii, która zanotowała niewielki wzrost. Słabsze rezultaty dotyczyły praktycznie całego roku poza drugim kwartałem. Nawet premiera „Avatara” w połowie grudnia nie uchroniła czwartego kwartału przed ponad 12-procentowym spadkiem frekwencji.
Wpływy z biletów obniżyły się o 3,6 procent, do 290,7 mln euro. Skala spadku była mniejsza niż w przypadku liczby widzów dzięki strategii premium – rozbudowie oferty o cosy seats, sale IMAX, Laser Ultra, 4K i ScreenX – oraz podwyżkom cen rekompensującym inflację. Przychody ze sprzedaży napojów i przekąsek wyniosły 179,7 mln euro, co oznacza spadek o 2,3 procent, ale przychód na jednego widza w tym segmencie wzrósł o 3,6 procent za sprawą wyższych cen i większego zainteresowania droższymi produktami.
Inne segmenty i przepływy finansowe
Pozostałe obszary działalności spółki wypadły lepiej. Segment nieruchomości zwiększył przychody o 2,3 procent, dom mediowy Brightfish odnotował wzrost o 6,5 procent, a działalność dystrybucyjna wzrosła o 19,3 procent, głównie dzięki sukcesowi filmu „Paddington”. Jednocześnie wolne przepływy pieniężne zmniejszyły się o 28,4 procent, do 70,4 mln euro. Kinepolis tłumaczy to niższą gotówką z działalności operacyjnej oraz wyższymi nakładami inwestycyjnymi.
Reakcja giełdy i perspektywy na 2026 r.
Publikacja wyników natychmiast odbiła się na notowaniach spółki. W pierwszych minutach sesji akcje Kinepolis wyraźnie straciły na wartości, osiągając najniższy poziom od listopada 2020 r., kiedy kurs pozostawał pod presją w czasie lockdownu związanego z pandemią Covid-19.
Prezes Eddy Duquenne podkreśla jednak, że mimo trwających zmian w branży filmowej spółka utrzymuje solidne fundamenty finansowe i wróciła do ekspansji zewnętrznej. Kinepolis pozyskało odnawialną linię kredytową w wysokości 160 mln euro oraz przeprowadziło publiczną emisję obligacji, z której uzyskało ponad 150 mln euro.
Według zarządu 2026 r. rozpoczął się obiecująco, m.in. dzięki tytułom takim jak „Avatar: Ogień i popiół”, „Zootopia 2” i „Pomoc domowa”. Dodatkowym impulsem ma być sfinalizowane kilka dni temu przejęcie amerykańskiego operatora Emagine Entertainment, który w 2024 r. wypracował 129 mln dolarów przychodów. Analitycy ING prognozują, że w 2026 r. przychody Kinepolis wzrosną o niemal 29 procent, do 683,4 mln euro, a skorygowany EBITDAL zwiększy się o 27,7 procent, osiągając 155,8 mln euro.