We Flandrii cztery na pięć osób zmarłych w ubiegłym roku zostały poddane kremacji. Tak wynika z danych zebranych przez posłankę Parlamentu Flamandzkiego Katrien Schryvers (CD&V). Od kilku lat rośnie nie tylko liczba kremacji w ujęciu bezwzględnym, ale także ich udział procentowy wśród wszystkich form pochówku.
Rekordowy rok 2025
W 2025 r. we Flandrii zmarło 66 495 osób, z czego 53 115 zostało skremowanych. To najwyższa liczba kremacji w historii flamandzkich krematoriów. Dla porównania w 2024 r. przeprowadzono 51 441 kremacji, czyli o 1 674 mniej. W ciągu ostatnich sześciu lat liczba ta wzrosła o blisko 20 procent – z 44 862 do 53 115.
Stały wzrost od 2013 roku
Trend ten jest jeszcze bardziej widoczny w ujęciu procentowym. W 2013 r. kremację wybierano w 63,3 procent przypadków, natomiast pochówek do ziemi stanowił 36,7 procent. Do 2019 r. odsetek kremacji wzrósł do niemal 72 procent. W 2025 r. osiągnął już 79,9 procent, co oznacza nieprzerwany wzrost popularności tej formy pochówku od ponad dekady.
Więcej możliwości dla rodzin
Kremacja daje rodzinom w żałobie większą swobodę w wyborze miejsca upamiętnienia bliskiej osoby – podkreśla Katrien Schryvers. – Możliwości obejmują gminne łąki rozsypywania prochów, kolumbaria, urnę przechowywaną w domu czy inne formy pochówku. Coraz więcej osób świadomie decyduje się także na rozwiązania bliższe naturze.
Posłanka CD&V apeluje do władz lokalnych o aktywne reagowanie na tę zmianę i tworzenie dodatkowych naturalnych miejsc pochówku. Jej zdaniem rodziny powinny mieć gwarancję, że będą mogły pożegnać bliskich w sposób godny i zgodny z ich wolą. Wskazuje również, że Agencja ds. Przyrody i Lasów powinna wykazać otwartość wobec inicjatyw związanych z naturalnymi formami pochówku.