Amerykański koncern przemysłowy Cummins, wcześniej funkcjonujący pod nazwą Hydrogenics, planuje zakończyć działalność w obszarze technologii wodorowych w swoim zakładzie w Westerlo w prowincji Antwerpia. Jak przekazały związki zawodowe, zagrożonych jest około 100 miejsc pracy – informuje w środę dziennik De Tijd. To kolejny etap wycofywania się firmy z aktywności w tej części Flandrii, która jeszcze kilka lat temu była przedstawiana jako jeden z kluczowych europejskich ośrodków produkcyjnych koncernu.
Od wielomilionowych inwestycji do redukcji zatrudnienia
Jeszcze cztery lata temu Cummins zapowiadał inwestycje w zakład w Westerlo o wartości kilku milionów dolarów. Wówczas w fabryce pracowało 250 osób. Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec 2024 r., gdy zlikwidowano 100 etatów. Teraz ogłoszono kolejne zwolnienia grupowe, którym towarzyszy decyzja o całkowitym wstrzymaniu ostatnich linii produkcyjnych w zakładzie. W Westerlo montowano elektrolizery wykorzystywane do produkcji wodoru.
Negocjacje w sprawie planu socjalnego
Obecnie trwają rozmowy dotyczące przygotowania planu socjalnego dla pracowników objętych redukcją zatrudnienia. Na razie nie ma planów całkowitego zamknięcia zakładu. Około 80 miejsc pracy ma zostać utrzymanych, głównie w celu obsługi i monitorowania istniejącej infrastruktury.
Notowany na giełdzie koncern Cummins zdecydował się wycofać ze sprzedaży elektrolizerów, co wiąże się ze stratą sięgającą niemal 500 milionów dolarów. Firma zamierza dokończyć realizację kontraktów, które zostały wcześniej zawarte, jednak nie planuje dalszego rozwijania tej działalności.