W 2025 r. służby miejskie w Lier w prowincji Antwerpen wystawiły 299 mandatów za nielegalne pozbywanie się odpadów. Dodatkowo 95 osób ukarano za zaśmiecanie przestrzeni publicznej. Władze miasta podkreślają, że poprawa statystyk wynika przede wszystkim ze skuteczniejszych kontroli i lepszej identyfikacji sprawców. Sama skala zjawiska nie rośnie – rośnie natomiast liczba osób, które ponoszą konsekwencje łamania przepisów.
Więcej wykrytych sprawców dzięki lepszym narzędziom
Burmistrz Lier Rik Verwaest (N-VA) wskazuje, że wskaźnik wykrywalności systematycznie się poprawia od kilku lat. Miasto nie ujawnia wszystkich stosowanych metod, ale wiadomo, że istotną rolę odgrywa rozbudowany monitoring oraz doświadczenie zdobyte przez służby w analizie porzucanych odpadów. Pracownicy miejscy prowadzą szczegółowe kontrole terenowe i starają się powiązać znalezione śmieci z konkretnymi osobami.
Kary finansowe lub prace społeczne
Łącznie zidentyfikowano około 300 osób odpowiedzialnych za nielegalne wyrzucanie odpadów. Blisko 250 z nich otrzymało mandaty. Część sprawców próbuje kwestionować nałożone kary, jednak – jak zapewnia burmistrz – system pozwala skutecznie egzekwować odpowiedzialność. Osoby ukarane mogą zamiast grzywny zdecydować się na prace społeczne polegające na sprzątaniu miasta, w wymiarze do 30 godzin.
Minimalny mandat wynosi 300 euro. Do tej kwoty doliczane jest co najmniej 250 euro kosztów uprzątnięcia odpadów. Władze zapowiadają, że jeszcze w tym roku stawki mogą zostać podniesione. Niektórzy sprawcy decydują się na porzucanie śmieci, chcąc uniknąć opłat za oddanie odpadów w punkcie recyklingowym lub zakupu specjalnych worków. Jak pokazują przykłady, taka kalkulacja często okazuje się kosztownym błędem.
Nielegalne wyrzucanie śmieci droższe niż legalna utylizacja
Burmistrz przytacza niedawną sytuację związaną z dużym nielegalnym wysypiskiem. Sprawca został ustalony, a łączna kara sięgnie 800 euro. Tymczasem w workach znajdowały się głównie papier, opakowania PMD oraz szkło – frakcje, które można oddać bezpłatnie. Prawidłowa segregacja i przekazanie odpadów do odpowiedniego punktu kosztowałoby mniej niż 10 euro. „Jeśli ktoś nie kieruje się poczuciem odpowiedzialności wobec mieszkańców, niech przynajmniej spojrzy na to z czysto finansowej perspektywy” – podsumowuje Verwaest.
Mandaty także za zaśmiecanie ulic
Oprócz nielegalnego składowania odpadów miasto wystawiło 95 mandatów za zaśmiecanie ulic. Dotyczy to m.in. wyrzucania niedopałków papierosów, puszek czy innych drobnych śmieci na chodniki i do parków. Burmistrz określa takie zachowania jako uciążliwe i aspołeczne.
W 20 przypadkach sprawcami byli nieletni. Najpierw organizowane jest spotkanie z udziałem rodziców i młodej osoby, aby zwrócić uwagę na konsekwencje takich działań. W razie powtórzenia wykroczenia nieletni kierowany jest do prac społecznych polegających na sprzątaniu. Jeśli nie wywiąże się z tego obowiązku, nakładana jest kara finansowa.