Nowy rząd Regionu Stołecznego Brukseli pod kierownictwem Borisa Dilliès zebrał się w czwartek rano na pierwszym stacjonarnym posiedzeniu. Ministrowie i sekretarze stanu rozpoczęli prace nad najpilniejszym zadaniem – przygotowaniem budżetu regionalnego w sytuacji, gdy deficyt przekracza 1 miliard euro. Spotkanie odbyło się po ponad 600 dniach politycznego impasu, w trakcie którego region funkcjonował bez pełnoprawnego rządu. Członkowie gabinetu nie ukrywają, że mają tylko trzy lata, by nadrobić stracony czas i zrealizować zobowiązania wobec mieszkańców stolicy.
Presja po rekordowo długiej blokadzie
Poczucie odpowiedzialności i presji było widoczne już przed rozpoczęciem obrad. Karine Lalieux z PS, sekretarz stanu ds. mieszkalnictwa, przyznała, że nowy rząd odczuwa oczekiwania mieszkańców Brukseli, którzy przez 600 dni czekali na powołanie gabinetu. Ans Persoons z Vooruit, sekretarz stanu ds. środowiska, zaznaczyła, że celem jest wykorzystanie pozostałych trzech lat kadencji do zrekompensowania dwóch lat politycznego zastoju.
Budżet między oszczędnościami a ochroną usług publicznych
Centralnym punktem posiedzenia była sytuacja finansowa regionu. Karine Lalieux podkreśliła, że konieczne jest wypracowanie budżetu łączącego działania oszczędnościowe z inwestycjami w kluczowe obszary – politykę społeczną, ochronę zdrowia i mieszkalnictwo. W tych sektorach rząd nie chce wprowadzać cięć.
Z kolei Laurent Hublet z Les Engagés, minister gospodarki i zatrudnienia, zwrócił uwagę na potrzebę zmniejszenia deficytu, aby ograniczyć koszty obsługi długu i przeznaczyć więcej środków na realizację priorytetowych programów. Wskazał również na trudną sytuację na rynku pracy w Brukseli – obecnie 98 000 osób pozostaje bez zatrudnienia, co jego zdaniem wymaga szybkich i zdecydowanych działań.
Optymistyczne zakończenie pierwszego spotkania
Po około półtorej godzinie obrad członkowie rządu opuścili salę. Elke Van den Brandt podsumowała spotkanie krótko: „Przebiegło dobrze”. Jak zaznaczyła, omówiono kilka kluczowych kwestii, w tym przede wszystkim budżet, a teraz najważniejsze będzie przełożenie ustaleń na konkretne działania. Przed ministrami stoi intensywny okres pracy.
Gabinet Borisa Dilliès ma trzy lata na ograniczenie deficytu przekraczającego 1 miliard euro, odbudowę zaufania po rekordowo długim okresie politycznego zastoju oraz wdrożenie zapowiadanych reform społecznych i gospodarczych.