Starlink, czyli satelitarny dostawca internetu należący do SpaceX Elona Muska, rozwija działalność w szybkim tempie na wielu rynkach świata. W Belgii jego obecność pozostaje jednak symboliczna. Globalnie z usługi korzysta już 8,7 miliona użytkowników, podczas gdy w Belgii liczba abonentów nie sięga nawet 6 000 – to około 0,5 użytkownika na 1 000 mieszkańców. Choć od początku 2024 r. baza klientów w kraju wzrosła czterokrotnie, eksperci rynku telekomunikacyjnego nie mają wątpliwości: Belgia nie jest i najpewniej nie stanie się dla Starlink kluczowym rynkiem. Przyczyny są oczywiste – rozbudowana infrastruktura, płaskie ukształtowanie terenu oraz znikoma liczba obszarów bez dostępu do szybkiego internetu sprawiają, że zapotrzebowanie na łączność satelitarną jest tu ograniczone.
Globalny wzrost przy lokalnym zastoju
Na świecie Starlink notuje dynamiczny przyrost użytkowników. Z danych firmy doradczej Idem Est Research & Advisory, wyspecjalizowanej w analizach sektora telekomunikacyjnego, wynika, że obecnie z usługi korzysta 8,7 miliona osób – cztery razy więcej niż na początku 2024 r. Równolegle rozszerza się zasięg geograficzny: w 2023 r. Starlink był obecny w 65 krajach, dziś działa już w 141 państwach, obejmując potencjalnie 3,1 miliarda mieszkańców. O usłudze zrobiło się głośno m.in. w kontekście wykorzystania łączności Starlink przez rosyjskie drony na froncie, a także w styczniu, gdy w trakcie rewolucji Irańczycy pozbawieni dostępu do internetu mogli korzystać z bezpłatnych abonamentów.
Jednocześnie chiński rynek pozostaje dla firmy zamknięty – Pekin zakazał korzystania z usługi na swoim terytorium, chcąc zachować niezależność w obszarze telekomunikacji. Z kolei Indie, liczące 1,4 miliarda mieszkańców, wciąż czekają na decyzje regulacyjne, które umożliwiłyby uruchomienie tam serwisu.
Belgia poza celownikiem Starlink
Specyfika belgijskiego rynku sprawia, że pole do rozwoju dla internetu satelitarnego jest tu bardzo ograniczone. Jak tłumaczy Landry Fevre, dyrektor Idem Est Research & Advisory, uzyskanie stabilnej łączności mobilnej w Belgii nie stanowi większego wyzwania. Choć część kraju ma charakter wiejski, teren jest w przeważającej mierze płaski i pozbawiony naturalnych barier, co sprzyja budowie infrastruktury. Wśród nielicznych klientów Starlink w Belgii są głównie mieszkańcy obszarów wiejskich, emeryci podróżujący po świecie oraz osoby chcące uniezależnić się od tradycyjnych operatorów – w tym sympatycy Elona Muska.
Pascal Dormal, ekspert sektora telekomunikacyjnego, potwierdza, że usługa ma w Belgii charakter niszowy. Zasięg oferowany przez krajowych operatorów jest na tyle szeroki, że grupa potencjalnych odbiorców internetu satelitarnego pozostaje niewielka. Dormal wskazuje jednak, że w zastosowaniach biznesowych – zwłaszcza w sektorze militarnym – potencjał może być nieco większy.
Internet satelitarny – rozwiązanie dla nielicznych
Statystyki belgijskiego Federalnego Urzędu ds. Gospodarki (SPF Économie) pokazują, że 99,98 procent gospodarstw domowych w kraju ma dostęp do stacjonarnego szerokopasmowego internetu. To trzeci najwyższy wynik w Europie, przy średniej unijnej na poziomie 97,3 procent. W takiej sytuacji internet satelitarny pozostaje opcją przede wszystkim dla mieszkańców tak zwanych białych stref – niewielkich obszarów pozbawionych dostępu do sieci. Do potencjalnych użytkowników należą również cyfrowi nomadzi czy osoby pracujące na barkach rzecznych. Rynek dodatkowo ogranicza fakt, że wydajność anteny Starlink – wielkości pudełka po pizzy – zależy od pogody, obciążenia sieci oraz niezakłóconego widoku na niebo.
W grudniu 2024 r. podobną ofertę internetu satelitarnego wprowadził w Belgii operator Orange. Spółka szacowała wówczas, że zainteresowanie taką usługą może dotyczyć około 5 000 gospodarstw domowych. Jak zaznaczano, mimo ograniczonej skali warto zagospodarować również tę niszę.
Stany Zjednoczone liderem, Bułgaria europejskim wyjątkiem
Największe skupisko użytkowników Starlink znajduje się w Stanach Zjednoczonych – 2,6 miliona abonentów, czyli siedem osób na 1 000 mieszkańców. Drugą pozycję zajmuje Indonezja, rozproszona na 18 000 wysp, z 1,2 miliona użytkowników. W Europie wyróżnia się Bułgaria, która w ciągu roku zanotowała dynamiczny wzrost i osiągnęła poziom 24 abonentów na 10 000 mieszkańców. Jak ocenia Landry Fevre, Europa jest dla Starlink rynkiem interesującym, ale dojrzałym – trudno oczekiwać tu gwałtownej ekspansji.
Na mapie dostępności usługi wciąż widać luki, obejmujące m.in. Syrię, Wenezuelę czy Mjanmę. Fevre zwraca jednak uwagę na funkcjonowanie tzw. szarego rynku, szczególnie w Afryce, gdzie terminale aktywowane w jednym kraju bywają przewożone do innego. Część użytkowników korzysta także z opcji roamingu, która umożliwia używanie łączności niemal w dowolnym miejscu na świecie.