Trwająca od blisko tygodnia awaria sieci gazowej w Mons wciąż pozbawia tysiące gospodarstw domowych ogrzewania w samym środku zimy. We wtorek 17 lutego 2026 r. walońska minister energii Cécile Neven (MR) odniosła się do zarzutów kierowanych pod adresem władz regionalnych przez burmistrza Nicolasa Martina (PS). Jak zaznaczyła, Walońskie Centrum Koordynacji Ryzyka i Transferu Wiedzy (Cortex) nie otrzymało od władz miasta żadnej prośby o wsparcie logistyczne ani operacyjne. Równolegle operator sieci dystrybucyjnej Ores zwiększa skalę działań naprawczych, angażując dodatkowych techników z różnych części kraju.
Reakcja minister Neven na zarzuty burmistrza
Cécile Neven podkreśliła, że jest w pełni świadoma powagi sytuacji, z jaką mierzy się 12 000 gospodarstw domowych dotkniętych przerwą w dostawach gazu. Brak ogrzewania w szczycie sezonu zimowego stanowi – jak zaznaczyła – poważne obciążenie dla mieszkańców, dlatego nadrzędnym celem pozostaje jak najszybsze i bezpieczne przywrócenie dostaw. Jednocześnie minister wyraźnie wskazała, że operacyjne zarządzanie tym zdarzeniem należało do kompetencji gminy, w tym organizacja punktów przyjęć dla poszkodowanych, oraz do operatora Ores. Zapowiedziała również przeprowadzenie szczegółowej analizy całej sytuacji po zakończeniu kryzysu, aby w przyszłości usprawnić procedury reagowania. Dodała przy tym, że na obecnym etapie obowiązujące procedury zostały zachowane.
Tysiące gospodarstw wciąż bez gazu
We wtorek rano około 8 400 gospodarstw domowych w regionie Mons nadal nie miało dostępu do gazu. Źródłem problemu była usterka techniczna w jednej z kabin sieci dystrybucyjnej Ores, do której doszło pod koniec ubiegłego tygodnia. Burmistrz Mons Nicolas Martin (PS) publicznie skrytykował sposób prowadzenia działań, apelując na antenie RTBF o skierowanie do miasta dodatkowych ekip – także z Flandrii, a nawet z północnej Francji. W jego ocenie tempo przywracania dostaw pozostaje zdecydowanie zbyt wolne. Jak wskazał, w centrum Mons we wtorek ponownie podłączono jedynie 600 odbiorców spośród 4 200 oczekujących, co określił jako wynik dalece niewystarczający.
Wsparcie techniczne z całego kraju
We wtorek po południu Ores poinformował, że do Mons przyjechało około trzydziestu techników flamandzkiego operatora Fluvius, którzy mają wesprzeć lokalne zespoły w ponownym uruchamianiu odłączonych liczników gazowych. Wcześniej wsparcia udzieliły już spółki Sibelga oraz Resa. Operator przekazał także, że we wtorek rano zwrócił się o pomoc do Gaz de France, jednak do momentu publikacji nie przedstawiono informacji o efektach tej inicjatywy. Obecność ekip Fluvius ma przyspieszyć prowadzone działania od drzwi do drzwi, polegające na bezpiecznym wznawianiu dostaw u poszczególnych odbiorców.
Skala mobilizacji i dalsze kroki
Zaangażowanie techników Fluvius obejmuje wtorek, noc z wtorku na środę oraz – w razie potrzeby – również środę. Dzięki temu łączna liczba pracowników działających w terenie przy ponownym podłączaniu odbiorców wzrosła do około 200 osób. W poniedziałek pod koniec dnia Ores informował, że gaz przywrócono 3 600 klientom. Zaktualizowane dane za wtorek miały zostać przedstawione jeszcze tego samego wieczoru.