Sąd karny w Liège zdecydował o zawieszeniu ogłoszenia wyroku wobec 66-letniego mieszkańca miasta, który 4 kwietnia 2018 r. zranił sąsiada sztyletem o ostrzu długości 17 centymetrów, zadając mu cios w brzuch. Do zdarzenia doszło na tle wielomiesięcznego konfliktu między lokatorami kamienicy przy ulicy Saint-Laurent, związanego z regularnym zakłócaniem ciszy nocnej przez jednego z mieszkańców. Sąd uznał, że do zranienia doszło nieumyślnie podczas szarpaniny. Jednocześnie przychylił się do argumentu obrony o przekroczeniu rozsądnego terminu rozpoznania sprawy.
Nocna konfrontacja po miesiącach napięć
Spór między mieszkańcami budynku narastał od dłuższego czasu. Z ustaleń śledztwa wynika, że poszkodowany wielokrotnie zakłócał spokój sąsiadów hałaśliwym zachowaniem. Lokatorzy interweniowali w tej sprawie wielokrotnie, a atmosfera w kamienicy stawała się coraz bardziej napięta. Część mieszkańców określała mężczyznę jako osobę konfliktową i agresywną.
W noc zdarzenia muzyka ponownie była odtwarzana na bardzo wysokim poziomie. Mieszkający piętro wyżej 66-latek zdecydował się wyłączyć dopływ prądu, by przerwać hałas. Po krótkiej chwili ciszy obaj mężczyźni spotkali się w nieoświetlonej części wspólnej budynku.
Sztylet zabrany „na wszelki wypadek”
Mężczyzna z wyższego piętra zabrał ze sobą telefon komórkowy używany jako latarka, łyżkę do butów oraz sztylet z 17-centymetrowym ostrzem. Jak tłumaczył przed sądem, chciał jedynie nastraszyć sąsiada i zabezpieczyć się, ponieważ ten – jak twierdził – miał w zwyczaju posługiwać się nożami kuchennymi, w tym tasakiem. Broń miała być środkiem ostrożności.
Między mężczyznami doszło do szarpaniny. Poszkodowany zeznał, że widząc przedmiot przypominający kij, odepchnął sąsiada. W trakcie bezpośredniego kontaktu fizycznego poczuł ukłucie w brzuchu. Dopiero gdy się cofnął, zorientował się, że został zraniony. Sprawca natychmiast wezwał pogotowie.
Ograniczona dokumentacja medyczna
Ranny otrzymał zwolnienie lekarskie na 15 dni. Nie zgłosił się jednak do biegłego medycznego w celu szczegółowej oceny doznanych obrażeń ani ewentualnych trwałych następstw.
Sąd: nieumyślność i zbyt długi czas postępowania
Sąd karny w Liège uznał, że wersja oskarżonego o nieumyślnym zadaniu ciosu w trakcie szarpaniny znajduje potwierdzenie w zeznaniach poszkodowanego. Czyn zakwalifikowano jako nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała. Jednocześnie sąd przychylił się do stanowiska obrony, reprezentowanej przez mecenas Géraldine Falque, że doszło do przekroczenia rozsądnego terminu rozpoznania sprawy – od zdarzenia do wydania rozstrzygnięcia minęło niemal osiem lat. W konsekwencji orzeczono zawieszenie ogłoszenia wyroku.