Wyznaczenie początku tegorocznego ramadanu wywołało w Belgii szeroką dyskusję wśród społeczności muzułmańskiej. Komitet Wykonawczy Muzułmanów Belgii (Exécutif des musulmans de Belgique), oficjalny organ reprezentujący islam w kraju, ogłosił czwartek jako pierwszy dzień postu. Tymczasem w Arabii Saudyjskiej święty miesiąc rozpoczął się już w środę, co spotkało się z wyraźnym niezadowoleniem części osób mieszkających w Belgii. W mediach społecznościowych Komitetu pojawiło się wiele komentarzy wyrażających zdziwienie i irytację rozbieżnością. Jeden z internautów zauważył: „W poprzednich latach zazwyczaj podążaliśmy za Arabią Saudyjską”.
Kalendarz księżycowy i „noc wątpliwości”
Źródłem różnicy jest sposób ustalania początku ramadanu. To dziewiąty miesiąc kalendarza islamskiego, opartego na cyklach księżycowych. Oficjalnie rozpoczyna się on dzień po zaobserwowaniu pierwszego sierpa nowiu. W praktyce moment ten może przypadać w różnych dniach, w zależności od położenia geograficznego oraz warunków astronomicznych i pogodowych.
W Belgii teologowie uznali, że we wtorkowy wieczór – określany w tradycji muzułmańskiej jako „noc wątpliwości” – dostrzeżenie nawet niewielkiego fragmentu księżyca było niemożliwe ze względów astronomicznych i meteorologicznych. Na tej podstawie zdecydowano, że post rozpocznie się dopiero w czwartek.
Arabia Saudyjska – priorytet dla obserwacji wizualnej
W Arabii Saudyjskiej procedura wyglądała inaczej. We wtorkowy wieczór, w rejonie pustynnym ponad 100 kilometrów na północny zachód od Rijadu, w obserwatorium astronomicznym zebrała się grupa obserwatorów. Korzystali oni z teleskopów, lecz decydujące znaczenie miała obserwacja gołym okiem, prowadzona tuż po zachodzie słońca.
Saudyjskie autorytety religijne od lat podtrzymują zasadę bezpośredniej obserwacji wizualnej jako oficjalnego sposobu potwierdzania pojawienia się sierpa księżyca. Tradycja ta nawiązuje do praktyk z czasów proroka Mahometa, który wiązał początek postu z faktycznym dostrzeżeniem nowiu. Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych sierp został zaobserwowany, co przesądziło o rozpoczęciu ramadanu w środę. Część społeczności sunnickiej na świecie kieruje się datą ogłaszaną przez Arabię Saudyjską, co tłumaczy emocje widoczne również wśród wiernych w Belgii.
Rozbieżności także w Iranie i Francji
Podobne sytuacje mają miejsce również w innych krajach. W Iranie, gdzie większość stanowią szyici, biuro Najwyższego Przywódcy poinformowało o wysłaniu w środowy wieczór zespołów obserwacyjnych w różne regiony kraju, aby spróbować dostrzec sierp księżyca wyznaczający początek miesiąca postu. Irańscy specjaliści oceniali, że warunki powinny sprzyjać obserwacji.
Różnice pojawiły się także we Francji. Wielki Meczet Paryża ogłosił rozpoczęcie ramadanu w środę, natomiast CFCM (Conseil français du culte musulman) – Francuska Rada Kultu Muzułmańskiego – wskazała czwartek. W tym przypadku również chodzi o odmienną metodologię: jedna instytucja opiera się na bezpośredniej obserwacji, druga na precyzyjnych wyliczeniach astronomicznych.
Tradycja kontra obliczenia astronomiczne
Sednem sporu pozostaje wybór między tradycyjną obserwacją a nowoczesnymi obliczeniami naukowymi. Współczesna astronomia pozwala z dużą dokładnością przewidzieć moment pojawienia się sierpa księżyca, jednak część autorytetów religijnych – w tym w Arabii Saudyjskiej – uznaje wyłącznie bezpośrednie potwierdzenie wzrokowe.
Z kolei inne instytucje, w tym Komitet Wykonawczy Muzułmanów Belgii, większy nacisk kładą na lokalne warunki oraz kalkulacje astronomiczne. Ta różnica podejść co roku może prowadzić do odmiennych dat rozpoczęcia ramadanu, a jak pokazuje obecna sytuacja w Belgii – wywołuje żywe reakcje i debatę wśród wiernych.