We wtorek rano w budynku przy Bredepleinstraat w Boortmeerbeek, gdzie mieści się dom oraz gabinet polskiej lekarki Dr Iwony Komorowskiej, doszło do krótkiego, ale intensywnego pożaru. Ogień wybuchł tuż po godzinie 10:00 w holu wejściowym w wyniku zwarcia w rozdzielnicy elektrycznej. W chwili zdarzenia w środku znajdowały się dwie osoby – Dr Iwona oraz jej syn. Oboje zdołali szybko opuścić budynek i nie odnieśli obrażeń.
Nieudana próba ugaszenia ognia przed przyjazdem straży
Domownicy początkowo próbowali samodzielnie stłumić ogień, jednak działania te nie przyniosły rezultatu. Na miejsce wezwano straż pożarną, która sprawnie opanowała sytuację. Burmistrz Boortmeerbeek Michel Baert poinformował, że źródłem ognia była skrzynka elektryczna w holu wejściowym, w której doszło do zwarcia i częściowej eksplozji.
Poważne szkody wewnątrz budynku
Choć kilka godzin po zdarzeniu z zewnątrz nie było widocznych śladów pożaru, wnętrze domu zostało znacząco zniszczone przez dym oraz wodę używaną do gaszenia. Budynek uznano za tymczasowo niezdatny do zamieszkania, a działający w nim gabinet lekarski musiał zostać zamknięty.
Konsultacje możliwe w innym miejscu
Mimo wyłączenia praktyki z użytkowania pacjentki i pacjenci Dr Iwony nadal mogą się z nią kontaktować. Lekarka zapowiedziała, że postara się organizować konsultacje w sąsiednim budynku, w miarę dostępnych możliwości. Dokładne okoliczności zwarcia instalacji elektrycznej są jeszcze wyjaśniane.