Minister zdrowia publicznego Belgii Frank Vandenbroucke poinformował we wtorek, 17 lutego 2026 r., podczas konferencji w Paryżu, że Belgia w grudniu ubiegłego roku wstrzymała się od głosu w Radzie UE przy procedowaniu projektu rozporządzenia dotyczącego leków krytycznych. Taka decyzja oznacza dystans wobec propozycji Komisji Europejskiej i zbliżenie do stanowiska Parlamentu Europejskiego, który pod koniec stycznia wyraźną większością poparł bardziej zdecydowane rozwiązania w zakresie solidarności między państwami członkowskimi w obliczu niedoborów leków.
Projekt Komisji uznany za niewystarczający
Komisja Europejska przedstawiła w ubiegłym roku propozycję mechanizmu solidarności między krajami UE na wypadek braków w dostawach leków. Zdaniem Franka Vandenbroucke’a projekt jest jednak „rozczarowujący, zbyt mało ambitny i nieprecyzyjny”. Minister przypomniał, że Belgia była jednym z inicjatorów tej inicjatywy – podczas swojej prezydencji w Radzie UE w 2024 r. przekonała do niej 23 państwa członkowskie.
Parlament chce obowiązkowej solidarności i wspólnych zapasów
Pod koniec stycznia Parlament Europejski przyjął stanowisko zakładające wprowadzenie obowiązkowej solidarności między państwami członkowskimi w przypadku niedoborów leków. Europosłowie opowiedzieli się również za utworzeniem europejskiego mechanizmu koordynacji krajowych zapasów produktów uznawanych za krytyczne, takich jak antybiotyki, insulina, leki przeciwbólowe, szczepionki oraz preparaty stosowane w leczeniu chorób przewlekłych i ostrych, w tym nowotworów, chorób serca i cukrzycy.
Według Vandenbroucke’a stanowisko Parlamentu przed negocjacjami z Radą jest „bardziej obiecujące” niż propozycja Komisji. Minister pozytywnie ocenił zwłaszcza przewidziane w nim dedykowane finansowanie, określając je jako „doskonałe”. Projekt zakłada również wprowadzenie preferencji europejskich w zamówieniach publicznych oraz uwzględnia ryzyko niepożądanych skutków nadmiernego gromadzenia zapasów na poziomie krajowym.
Wstrzymanie głosu jako element strategii
Belgijskie wstrzymanie się od głosu w Radzie – jak wyjaśnił minister, który w Paryżu spotkał się także ze swoją francuską odpowiedniczką Stéphanie Rist – ma charakter taktyczny. Celem jest stworzenie przestrzeni do negocjacji i wypracowania kompromisu w ramach trilogu między Parlamentem, Komisją i Radą jeszcze przed wakacjami.
Debata o finansowaniu zdrowia w nowym budżecie UE
Frank Vandenbroucke odniósł się również do przyszłości finansowania polityki zdrowotnej w wieloletnim budżecie UE na lata 2028-2034. Pod koniec stycznia europosłowie opowiedzieli się za utworzeniem odrębnego funduszu dedykowanego zdrowiu, choć ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Program EU4Health, powołany po pandemii Covid-19, w propozycji Komisji nie miałby już funkcjonować jako samodzielny instrument, lecz zostać włączony do szerokiego funduszu konkurencyjności.
Minister zdrowia Belgii skrytykował ten kierunek, oceniając, że w ten sposób program znalazłby się w niepewnej sytuacji. „Jeżeli włączymy zdrowie do funduszu konkurencyjności, wyślemy sygnał, że zdrowie jest przede wszystkim narzędziem polityki przemysłowej” – argumentował Vandenbroucke, określając takie podejście jako „błędne”.