W belgijskich portach powstają ambitne koncepcje związane z importem zielonego wodoru, jednak inwestorzy wstrzymują ostateczne decyzje, oczekując klarownych reguł funkcjonowania rynku. Creg – federalny regulator rynku energii – opublikował wyniki analizy rynku oraz studium przygotowawczego, w którym opowiada się za ograniczeniem nadmiernych regulacji w odniesieniu do przyszłej infrastruktury wodorowej. Stanowisko to nabiera znaczenia w obliczu rosnącej konkurencji ze strony państw sąsiednich, które również chcą stać się kluczowymi hubami handlu wodorem w Europie. Rząd federalny ma przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie jeszcze przed latem.
Europa stawia na zielony wodór
Instytucje unijne oraz znaczna część europejskiego przemysłu postrzegają zielony wodór jako jeden z filarów transformacji energetycznej i dekarbonizacji. Ponieważ jego produkcja opiera się na energii odnawialnej, w praktyce oznacza to konieczność importu z krajów dysponujących rozległymi farmami słonecznymi i wiatrowymi. Transport czystego wodoru w postaci gazowej drogą morską nie jest jednak najbardziej efektywnym rozwiązaniem. Znacznie korzystniejsze okazuje się przekształcenie go w ciekły amoniak, który można przewozić tankowcami. Po dotarciu do portu zielony amoniak może być używany bezpośrednio w przemyśle chemicznym lub poddany procesowi krakingu w celu ponownego uzyskania wodoru.
Aby obsługiwać takie dostawy, niezbędne są duże terminale importowe w portach morskich. Nic więc dziwnego, że w belgijskich portach planowanych jest kilka projektów tego typu. Zanim jednak inwestorzy zaangażują miliardy euro, oczekują odpowiedzi na zasadnicze pytania – kiedy pojawi się stabilny popyt na wodór oraz jakie przepisy będą regulować działalność na tym rynku.
Elastyczne regulacje zamiast sztywnych taryf
Laurent Jacquet, dyrektor ds. regulacji rynków w Creg, podkreśla, że jeśli Belgia chce odgrywać znaczącą rolę w rozwijającej się gospodarce wodorowej, musi zapewnić ramy prawne sprzyjające inwestycjom. W przeciwieństwie do terminalu LNG w Zeebrugge, obsługiwanego przez Fluxys i objętego jednolitymi taryfami oraz ścisłym nadzorem regulatora, przyszłe terminale wodorowe i amoniakowe mogłyby funkcjonować w bardziej liberalnym otoczeniu regulacyjnym.
Zbyt restrykcyjne przepisy mogłyby zniechęcić kapitał prywatny, zwłaszcza że konkurencyjne inwestycje rozwijane są w Dunkierce we Francji oraz w Rotterdamie w Holandii. Oba te porty rywalizują z Antwerpią, Zeebrugge i Gandawą o pozycję kluczowego węzła w europejskim łańcuchu dostaw wodoru.
System dostępu negocjowanego jako rozwiązanie
W swoim studium Creg wskazuje, że najbardziej odpowiednim modelem dla terminali wodorowych mógłby być system dostępu negocjowanego. Oznaczałoby to, że operatorzy infrastruktury ustalaliby ceny i warunki współpracy bezpośrednio z klientami, przy jednoczesnym zagwarantowaniu niedyskryminacyjnego dostępu do terminali dla wszystkich zainteresowanych podmiotów. Byłoby to wyraźne odejście od modelu obowiązującego w przypadku terminalu LNG w Zeebrugge.
René-Pascal Poismans, doradca w Creg, zaznacza, że taki system może funkcjonować efektywnie, o ile na rynku istnieje wystarczająca konkurencja. W jego ocenie w Belgii warunki do takiej konkurencji są spełnione.
Liczne projekty czekają na decyzję
Zainteresowanie budową infrastruktury wodorowej w belgijskich portach jest znaczące. Konsorcjum Fluxys i Advario rozwija projekt terminalu importowego amoniaku w Antwerpii, a równolegle pracuje nad podobną inwestycją w Zeebrugge. Dwie firmy z Holandii – VTTI działająca pod marką Ampliphy oraz Vopak pod marką Vepa – również planują realizację projektów w Antwerpii. Wszystkie cztery inicjatywy otrzymały status PCI (Projet d’intérêt commun), czyli europejski certyfikat przyznawany strategicznym projektom o znaczeniu transgranicznym.
Dodatkowo w Antwerpii koncerny Air Liquide i Air Products zamierzają wybudować instalacje do krakingu amoniaku. Zainteresowanie wykazują także operatorzy terminali, tacy jak SeaTank, Vesta i LBC. Skala planowanych przedsięwzięć pokazuje, że belgijskie porty mają realną szansę stać się jednym z głównych europejskich centrów handlu wodorem – pod warunkiem stworzenia stabilnych i konkurencyjnych ram regulacyjnych przez rząd federalny i Creg.