Powołanie nowego rządu Regionu Stołecznego Brukseli zostało przyjęte z aprobatą przez środowiska biznesowe stolicy. Dla przedsiębiorców stabilność polityczna ma zasadnicze znaczenie, dlatego sam fakt utworzenia gabinetu oraz kierunki wyznaczone w Deklaracji Polityki Regionalnej (DPR) oceniono pozytywnie. Część przedstawicieli sektora prywatnego wskazuje jednak na niedostatki dokumentu – zwłaszcza w obszarach bezpośrednio związanych z gospodarką. Mimo to trzy główne filary zapowiedzianej polityki – mobilność, bezpieczeństwo i czystość – uznano za odpowiedź na konkretne potrzeby firm działających w Brukseli.
Gospodarka na zaledwie dwóch stronach
W liczącej 24 strony Deklaracji Polityki Regionalnej zagadnienia gospodarcze zajmują jedynie dwie strony. Dokument formułuje ogólne cele, takie jak budowa silnej gospodarki i zwiększenie atrakcyjności Brukseli jako miejsca prowadzenia działalności. Jednym z pierwszych zapowiedzianych działań ma być identyfikacja barier ograniczających rozwój przedsiębiorczości w regionie. Unia Klas Średnich (UCM) przyjmuje te zapowiedzi z ostrożnym optymizmem, podkreślając, że kluczowe będzie doprecyzowanie planowanych reform.
Pierre Hermant, dyrektor generalny Finance&Invest.brussels, przyznał, że po pierwszej lekturze dokumentu odczuł pewien niedosyt – część poświęcona gospodarce wydała mu się zbyt ogólna. Zaznaczył jednak, że DPR jest efektem kompromisu politycznego i opiera się na elastycznym podejściu połączonym z wyraźną dyscypliną budżetową. Podobną opinię wyraził Thierry Geerts, dyrektor generalny Beci – brukselskiej izby handlowej. Jego zdaniem fragment dotyczący gospodarki jest najsłabszym elementem deklaracji, ale lepiej pozostawić przestrzeń do konstruktywnego działania niż przyjmować sztywne i nieefektywne rozwiązania.
Bezpieczeństwo, czystość i mobilność jako fundament
Z punktu widzenia przedsiębiorców dobra wiadomość to zarówno stabilność instytucjonalna, jak i zapowiedź utrzymania równowagi budżetowej – podkreśla Thierry Geerts. UCM, Finance&Invest.brussels oraz Beci zgodnie wskazują na kluczowe znaczenie bezpieczeństwa i czystości w przestrzeni publicznej. Obie te kompetencje powierzono nowemu premierowi regionu, który w poniedziałek odbył pierwszą wizytę roboczą na dworcu Bruxelles-Midi. Jak zaznacza UCM, miasto postrzegane jako bezpieczne i zadbane przyciąga inwestorów, buduje zaufanie i sprzyja rozwojowi przedsiębiorstw.
Pozytywnie oceniono także zapowiedź zmian w planie GoodMove. Środowiska gospodarcze liczą, że temat mobilności ponownie uwzględni potrzeby logistyki miejskiej, szczególnie istotne dla małych i średnich firm funkcjonujących w Brukseli.
Dwie strefy wolnocłowe jako impuls dla inwestycji
Duże uznanie wśród przedstawicieli biznesu zyskała decyzja o utworzeniu dwóch stref wolnocłowych – na terenie dawnej fabryki Audi w Forest oraz w Porcie Brukselskim. Deklaracja przewiduje wywołanie „szoku inwestycyjnego” poprzez skoncentrowanie wsparcia publicznego w tych dwóch lokalizacjach, aby przyciągnąć nowe przedsiębiorstwa i pobudzić reindustrializację regionu. W planach są instrumenty fiskalne, takie jak ulgi w podatku od nieruchomości i opłatach rejestracyjnych, uproszczone i przyspieszone procedury administracyjne – w tym w zakresie pozwoleń środowiskowych – oraz wsparcie kadrowe dla firm rozpoczynających działalność w strefach.
Thierry Geerts pozytywnie ocenia tę koncepcję, zwracając szczególną uwagę na potencjał Portu Brukselskiego i konieczność pełniejszego wykorzystania transportu rzecznego. Zdaniem Beci wyznaczenie obszarów przeznaczonych wyłącznie pod działalność gospodarczą, bez zabudowy mieszkaniowej, to rozwiązanie racjonalne. Z kolei profesor Marek Hudon z Wolnego Uniwersytetu Brukselskiego (ULB) ostrzega przed ryzykiem efektu substytucji – istnieje bowiem możliwość, że w nowych strefach pojawią się firmy, które i tak ulokowałyby się w regionie, lecz przeniosą działalność ze względu na korzystniejsze warunki podatkowe. UCM zapowiada uważne monitorowanie, czy w strefach wolnocłowych odpowiednie miejsce zostanie zapewnione małym i średnim przedsiębiorstwom.
„Logika sklepu” – mieszkalnictwo jako element strategii gospodarczej
Zapowiedzi reindustrializacji skłoniły Pierre’a Hermanta do przedstawienia koncepcji określanej przez niego jako „logika sklepu”. Według dyrektora Finance&Invest.brussels rentowność wymaga nie tylko kontroli kosztów, ale także obecności klientów. W tym kontekście zwraca on uwagę na konieczność zmiany podejścia do polityki mieszkaniowej – mieszkalnictwo powinno być traktowane nie wyłącznie jako koszt, lecz również jako inwestycja. Dostępne cenowo czynsze umożliwiają osobom o niższych dochodach zamieszkanie w Brukseli, podjęcie pracy w regionie i odprowadzanie podatków, co bezpośrednio wspiera lokalną gospodarkę.
Luki w deklaracji – obronność i ekonomia społeczna
Przedstawiciele środowisk gospodarczych wskazują także na braki w Deklaracji Polityki Regionalnej. W dokumencie zabrakło odniesień do zagadnień związanych z obronnością, w tym do cyberbezpieczeństwa o znaczeniu strategicznym oraz rozwoju suwerennych technologii, które mają zapewnić Belgii i Europie większą niezależność technologiczną. Niedostatecznie uwzględniono również sektor ekonomii społecznej i solidarnej, stanowiący ważne źródło zatrudnienia. Jak przypomina profesor Marek Hudon, odpowiada on za 12 procent miejsc pracy w Brukseli.
Na zakończenie Thierry Geerts, który wcześniej postulował zorganizowanie konklawu gospodarczego, wezwał do utrzymania przyjaznego otoczenia dla przedsiębiorstw. Podkreślił, że firmy nie powinny być traktowane jako łatwe źródło dodatkowych wpływów do budżetu regionalnego.