Wbrew obiegowym opiniom rachunki za energię w Belgii nie należą do najwyższych w regionie. Z rocznego raportu Obserwatorium Cen przy Instytucie Rachunków Narodowych (ICN) wynika, że w 2025 r. przeciętne gospodarstwo domowe w Belgii zapłaciło za gaz – przy zużyciu 17 000 kWh – oraz energię elektryczną – 3 500 kWh – łącznie 2 684 euro. To wyraźnie mniej niż w Niemczech (3 041 euro), we Francji (3 471 euro) oraz w Holandii (3 477 euro). Największe różnice dotyczą gazu ziemnego, co ma związek przede wszystkim z niższymi podatkami i akcyzą w Belgii. Jednocześnie koszty energii elektrycznej pozostają pod presją rosnących opłat sieciowych.
Gaz ziemny – wyraźna przewaga Belgii
Najbardziej korzystnie Belgia wypada w przypadku cen gazu ziemnego. W 2025 r. był on średnio o 31 procent tańszy niż w Niemczech, o 34 procent tańszy niż we Francji oraz aż o 46 procent tańszy niż w Holandii. Według Obserwatorium Cen zasadniczym powodem tej różnicy jest niższy poziom akcyzy i obciążeń podatkowych w Belgii w porównaniu z państwami sąsiednimi.
Znaczenie miała również decyzja z 1 kwietnia 2023 r., kiedy obniżono stawkę VAT na gaz i energię elektryczną dla gospodarstw domowych z 21 do 6 procent. Zmiana ta miała charakter trwały i towarzyszyła jej reforma systemu akcyzowego, której celem było ustabilizowanie rachunków za energię w dłuższej perspektywie.
Energia elektryczna – drożej niż we Francji i Holandii
W segmencie energii elektrycznej sytuacja wygląda mniej korzystnie. W 2025 r. przeciętne gospodarstwo domowe w Belgii zapłaciło za prąd 1 264 euro. Choć w Niemczech rachunek był wyższy i wyniósł 1 412 euro, czyli o 12 procent więcej, to Francja i Holandia okazały się tańsze odpowiednio o 29 i 32 procent. Różnice te wynikają ponownie z poziomu podatków i akcyzy, które w przypadku energii elektrycznej są w Belgii wyższe niż u sąsiadów.
Inflacja energetyczna słabnie, ale nie zniknęła
W 2025 r. ceny energii w Belgii wzrosły o 4,7 procent, podczas gdy w trzech sąsiednich krajach odnotowano średni spadek o 3,3 procent. Warto jednak uwzględnić dwa istotne elementy. Po pierwsze, dynamika wzrostu była o połowę niższa niż w 2024 r., kiedy sięgała 9,7 procent. Po drugie, inflacja energetyczna systematycznie malała w ciągu roku – z 14,2 procent w pierwszym kwartale do minus 0,8 procent w kwartale czwartym.
Podwyżki w 2025 r. dotyczyły przede wszystkim gazu (9,3 procent) i energii elektrycznej (13,5 procent). Jednocześnie spadły ceny paliw płynnych do ogrzewania – o 9,2 procent, paliw stałych – o 3,8 procent, oraz paliw do pojazdów – o 4,2 procent, co ograniczyło łączny poziom inflacji w sektorze energetycznym.
Obniżki cen paliw płynnych i paliw samochodowych były bezpośrednio związane ze spadkiem notowań ropy naftowej. Między styczniem a grudniem 2025 r. cena ropy zmniejszyła się o 31 procent. Najbardziej skorzystali na tym mieszkańcy Walonii, gdzie ogrzewanie olejem opałowym jest popularniejsze niż we Flandrii.
Opłaty sieciowe napędzają wzrost rachunków
Utrzymująca się wysoka inflacja w segmencie gazu i energii elektrycznej była wynikiem trzech głównych czynników. Pierwszym były wahania cen hurtowych, na które wpłynęły mroźna zima na początku 2025 r., ograniczenie dostaw rosyjskiego gazu oraz silny popyt na LNG na rynkach międzynarodowych. Drugim elementem był znaczący wzrost opłat sieciowych, a trzecim – wygasający efekt rządowych mechanizmów wsparcia dla gospodarstw domowych, wprowadzonych w czasie kryzysu energetycznego, w tym ryczałtu w wysokości 61 euro miesięcznie na prąd i 135 euro na gaz.
Wyższe taryfy sieciowe są konsekwencją inwestycji koniecznych do modernizacji infrastruktury energetycznej w ramach transformacji energetycznej. Opłaty sieciowe stanowią istotną część rachunku – 29 procent w przypadku energii elektrycznej oraz 19 procent w przypadku gazu.
Żywność i usługi – inflacja wciąż odczuwalna
W 2025 r. spowolnił również wzrost cen żywności, choć w mniejszym stopniu niż w sektorze energii. Ceny produktów spożywczych zwiększyły się o 4,3 procent, wobec 5 procent rok wcześniej. Wyraźnie zmalała dynamika cen produktów nieprzetworzonych – do 12 procent w 2025 r. z 21 procent w 2024 r. Z kolei inflacja żywności przetworzonej przyspieszyła z 1,9 procent do 2,9 procent, głównie za sprawą wyrobów mlecznych, słodyczy i czekolady.
Mimo spadku cen surowców na rynkach światowych Obserwatorium Cen wskazuje na opóźnienia w przenoszeniu zmian cen wzdłuż łańcucha produkcji jako przyczynę utrzymujących się podwyżek. Inflacja żywności pozostaje około dwukrotnie wyższa niż w okresie sprzed pandemii w latach 2015-2019.
Spowolnienie widoczne jest także w sektorze usług. Po szczycie na poziomie 6,3 procent w 2023 r. tempo wzrostu cen systematycznie malało, osiągając 3,7 procent w 2025 r. Ze względu na duży udział usług w koszyku konsumpcyjnym to właśnie ta kategoria miała największy wpływ na ogólną inflację – 1,65 punktu procentowego przy średnim poziomie inflacji wynoszącym 3 procent w 2025 r.