Komisarz generalny policji federalnej Eric Snoeck oraz inni wysocy rangą funkcjonariusze nie stawią się na przesłuchaniu przed komisją spraw wewnętrznych Izby Reprezentantów w związku z projektem i-Police – kosztowną i nieudaną reformą cyfryzacji służb. O sprawie poinformowały we wtorek 17 lutego 2026 r. dzienniki Het Nieuwsblad i Gazet van Antwerpen. Decyzja ta wywołała ostrą reakcję opozycji i ponownie rozpaliła dyskusję o przejrzystości działań organów ścigania.
Opinia prawna jako podstawa odmowy
Zaproszeni na przesłuchanie funkcjonariusze zwrócili się o analizę prawną do renomowanej kancelarii adwokackiej, która doradziła im odmowę składania zeznań przed komisją parlamentarną. Jak ustalił Het Nieuwsblad, trzynastu wysokich rangą przedstawicieli policji otrzymało mailowo gotowy wzór pisma pozwalający formalnie odrzucić zaproszenie. W uzasadnieniu powołano się na „statutowe i deontologiczne obowiązki dyskrecji” oraz „ścisłe zobowiązania do zachowania poufności”.
Komisarz generalny Eric Snoeck oraz dwóch innych funkcjonariuszy przekazali już oficjalnie, że nie pojawią się na przesłuchaniu. Informację tę potwierdził przewodniczący komisji spraw wewnętrznych Ortwin Depoortere z partii Vlaams Belang.
Obawa przed konsekwencjami karnymi
Policja federalna opublikowała również własne stanowisko w tej sprawie. W komunikacie podkreślono, że po otrzymaniu zaproszenia z parlamentu zlecono szczegółową analizę prawną. Jej wnioski wskazują, że funkcjonariusze nie mogą wypowiadać się na temat tej sprawy przed Izbą Reprezentantów, gdyż mogłoby to narazić ich na odpowiedzialność karną.
Opozycja żąda komisji śledczej
Decyzja o odmowie zeznań spotkała się z ostrą krytyką ze strony części posłów opozycji. Matti Vandemaele z partii Groen wezwał do powołania parlamentarnej komisji śledczej, która – w przeciwieństwie do standardowych przesłuchań – posiada uprawnienia do obowiązkowego wzywania świadków.
Poseł Groen zarzucił kierownictwu policji federalnej unikanie odpowiedzialności i stwierdził, że w projekcie i-Police doszło do tak licznych nieprawidłowości, iż obecna postawa komisarza generalnego może być odbierana jako próba zablokowania parlamentarnego wyjaśnienia sprawy. Vandemaele domaga się pełnej transparentności oraz rozliczenia osób odpowiedzialnych za niepowodzenie kosztownego projektu informatyzacji policji.