Władze Niemiec zdecydowały o kolejnym wydłużeniu kontroli na granicach, w tym również na odcinku z Belgią. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt przekazał w rozmowie z dziennikiem „Bild”, że wyrywkowe kontrole na przejściach granicznych zostaną utrzymane przez następne sześć miesięcy – a więc co najmniej do września tego roku. Decyzja ta wywołuje kontrowersje, ponieważ pozostaje w sprzeczności z zasadą swobodnego przepływu osób, która stanowi fundament strefy Schengen.
Tymczasowe rozwiązanie, które stało się normą
Kontrole na granicach Niemiec wprowadzono po raz pierwszy we wrześniu 2024 r. jako środek o charakterze nadzwyczajnym, mający ograniczyć skalę nielegalnej migracji. Od tamtej pory były one jednak regularnie przedłużane, a obecny rząd po objęciu władzy dodatkowo zaostrzył działania kontrolne na przejściach granicznych. Przepisy Schengen dopuszczają takie rozwiązania jedynie w wyjątkowych okolicznościach i na określony czas. Jak informuje „Bild”, Niemcy oficjalnie powiadomiły Komisję Europejską o decyzji w sprawie dalszego utrzymania kontroli.
Dziesiątki tysięcy osób zawróconych na granicy
Od chwili przywrócenia kontroli niemiecka policja zawróciła na granicach 46 426 osób. Skala tych działań pokazuje, jak daleko idące skutki mają wzmożone kontrole, które pierwotnie miały być rozwiązaniem przejściowym i ograniczonym w czasie.
Obawy po stronie belgijskiej
Belgia i Niemcy dzielą granicę o długości 204 kilometrów, przebiegającą w dużej mierze przez Kantony Wschodnie. Premier Wspólnoty Niemieckojęzycznej Belgii Oliver Paasch już wcześniej ostrzegał na portalu brf.be przed negatywnymi konsekwencjami kontroli dla osób codziennie dojeżdżających do pracy po drugiej stronie granicy oraz dla lokalnej gospodarki. Dla mieszkańców terenów przygranicznych przedłużające się kontrole oznaczają dłuższy czas podróży i utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.
Schengen – fundament swobodnego przepływu osób
Niemcy należą do państw założycielskich strefy Schengen, której podstawową zasadą jest możliwość przekraczania granic wewnętrznych bez obowiązku okazywania paszportu. Wiza Schengen pozwala jej posiadaczowi na pobyt w całej strefie do 90 dni w ciągu każdych sześciu miesięcy. Kolejne decyzje o przedłużaniu kontroli przez jedno z kluczowych państw członkowskich rodzą pytania o przyszłość tej swobody oraz o to, czy rozwiązania tymczasowe nie przekształcają się w trwałą praktykę podważającą zasady wspólnej europejskiej przestrzeni.