Mimo że od ogłoszenia porozumienia w sprawie utworzenia nowego rządu Regionu Brukselskiego minęło już pięć dni, ostateczna wersja niderlandzkojęzycznego tekstu umowy koalicyjnej nadal nie została zatwierdzona. Robocza wersja dokumentu krąży między gabinetami, jednak finalny tekst wymaga jeszcze formalnej akceptacji wszystkich członków niderlandzkojęzycznej części rządu. Wersja frankofońska została uzgodniona już w piątek.
Runda poprawek i korekt językowych
Z informacji przekazanych przez portal BRUZZ wynika, że projekt porozumienia trafia kolejno do poszczególnych niderlandzkojęzycznych gabinetów, aby każdy z członków rządu mógł wnieść swoje uwagi oraz zaproponować korekty. Dokument musi jeszcze zostać zatwierdzony przez minister Elke Van den Brandt (Groen), ministra Dirka De Smedta (Anders) oraz sekretarz stanu Ans Persoons (Vooruit).
Przyczyną opóźnienia są m.in. poprawki językowe oraz doprecyzowanie sformułowań. Źródła zaangażowane w rozmowy wskazują na kolejne rundy uwag zgłaszanych przez gabinety i konieczność uzgodnienia niuansów. Porozumienie koalicyjne liczy około 30 stron, a jego ostateczna wersja ma zostać zatwierdzona przez wszystkie zainteresowane strony jeszcze w ciągu dnia.