Sąd apelacyjny w Brukseli zobowiązał jednego z operatorów automatów „bingo”, podejrzewanego o unikanie płacenia podatku regionalnego, do przedstawienia szeregu dokumentów dotyczących prowadzonej działalności. Toczące się od kilku lat postępowanie ujawnia poważne nieprawidłowości na rynku gier losowych w stolicy. Straty, jakie może ponosić Region Stołeczny Brukseli, szacowane są na kilka milionów euro rocznie. W tle sprawy pojawia się wątek niczym z filmu sensacyjnego – prywatny detektyw, który odwiedzał brukselskie bary w poszukiwaniu nielegalnych automatów.
Detektyw na tropie nielegalnych automatów
Sprawa rozpoczęła się w marcu 2023 r., gdy prywatny detektyw przystąpił do kontroli lokali gastronomicznych w Brukseli. Odwiedzał bary i bistra, gdzie automaty bingo często ustawiane są w tylnych salach. Działał na zlecenie stowarzyszenia branżowego Uba-Bngo, skupiającego producentów, dystrybutorów i operatorów gier losowych, wspieranego przez kilku innych uczestników rynku. Zleceniodawcy podejrzewali, że jeden z konkurentów nie odprowadza należnego podatku regionalnego, co dawało mu nieuczciwą przewagę. Celem było zgromadzenie dowodów potwierdzających te podejrzenia.
Wyniki okazały się znaczące. W 2023 r. detektyw wskazał 22 automaty naruszające przepisy, z czego osiem miało należeć do podejrzewanej spółki. W 2024 r., podczas kolejnej serii kontroli, wykryto następne 22 urządzenia niespełniające wymogów – tym razem aż czternaście było przypisanych tej samej firmie.
Podatek regionalny i system winiet
Operatorzy instalujący automaty do gier losowych w Belgii podlegają ścisłym regulacjom. Oprócz obowiązku uzyskania licencji od Komisji Gier Losowych, która nadzoruje sektor, muszą również opłacać coroczny podatek regionalny. Na dzień 1 stycznia 2025 r. wynosił on 6 103,10 euro za każde urządzenie. Dochody z tego tytułu stanowią istotną część budżetu Regionu Stołecznego Brukseli – roczne wpływy sięgają około 10 milionów euro.
Po zapłacie podatku operator otrzymuje winietę fiskalną, którą należy umieścić na automacie jako potwierdzenie spełnienia wymogów prawnych. To właśnie brak aktualnej winiety lub jej przeterminowanie pozwalały detektywowi identyfikować urządzenia budzące wątpliwości.
Dla firm działających zgodnie z przepisami taka sytuacja oznacza poważne zakłócenie zasad uczciwej konkurencji. Jak wskazał Antoine Chomé, adwokat reprezentujący stronę skarżącą, jego klienci płacą nawet do 600 000 euro rocznie z tytułu opłat za winiety. Unikanie tych kosztów umożliwia oferowanie właścicielom lokali gastronomicznych bardziej atrakcyjnych warunków współpracy.
Skomplikowany system kontroli
Dodatkowym problemem jest złożony system administracyjny obowiązujący w Regionie Stołecznym Brukseli. Choć podatek zasila budżet regionalny, jego poborem zajmuje się na szczeblu federalnym SPF Finances, czyli Federalne Ministerstwo Finansów, które następnie przekazuje środki do regionu. W Walonii i we Flandrii procedura ta pozostaje w gestii władz regionalnych.
Już pod koniec 2020 r. administracje obu szczebli sygnalizowały w korespondencji trudności z kontrolą opłacania podatku od automatów w Brukseli. Władze regionalne wskazywały na rosnącą liczbę przedsiębiorstw nieprzestrzegających przepisów oraz na niewystarczającą skuteczność kontroli, co przekładało się na spadek dochodów. Szacowane straty dla regionu mogą wynosić kilka milionów euro rocznie.
Sprawa trafia do sądu
W czerwcu 2024 r., opierając się na zgromadzonych materiałach i raportach detektywa, Uba-Bngo wraz z kilkoma operatorami skierowało pozew do francuskojęzycznego sądu gospodarczego. Powodowie domagali się m.in. zobowiązania podejrzanego operatora do udostępnienia dokumentów dotyczących działalności i księgowości w celu sprawdzenia, czy podatek był faktycznie odprowadzany. Wnosili również o nakaz zaprzestania eksploatacji automatów. W pozwie wskazano także państwo belgijskie oraz Region Stołeczny Brukseli. Sąd pierwszej instancji oddalił jednak roszczenia.
Przełomowe orzeczenie sądu apelacyjnego
Sytuacja zmieniła się po rozpatrzeniu sprawy przez sąd apelacyjny. W postanowieniu wstępnym z 5 lutego 2026 r. sąd zobowiązał podejrzaną firmę do przedstawienia zanonimizowanego zestawienia liczby automatów zainstalowanych w lokalach gastronomicznych na terenie Regionu Stołecznego Brukseli. Jednocześnie nakazał państwu belgijskiemu przekazanie zanonimizowanego wykazu urządzeń zadeklarowanych przez to przedsiębiorstwo oraz informacji o wysokości podatku od automatów rozrywkowych zapłaconego za lata 2023, 2024 i 2025.
Sędziowie uznali, że istnieją poważne i konkretne przesłanki wskazujące na możliwe niepłacenie podatku. Jak podkreślił mecenas Chomé, sąd stwierdził, iż powoływanie się na tajemnicę handlową nie zwalnia przedsiębiorstwa z obowiązku współpracy w zakresie przedstawienia dowodów potwierdzających uiszczenie podatku w każdym lokalu. Zdaniem adwokata, gdyby operator działał zgodnie z prawem, mógłby przedłożyć stosowne dokumenty już przed rozprawą, co uczyniłoby spór bezprzedmiotowym. Sąd nie uwzględnił natomiast wniosków o nałożenie kar finansowych za zwłokę ani o zakaz dalszej eksploatacji automatów.
Obrona nie przekonała sądu
Pozwana spółka od początku zaprzeczała, jakoby świadomie unikała płacenia podatku. Przyznała jedynie, że zdarzały się opóźnienia w regulowaniu należności, które – jak twierdziła – zostały uregulowane po kontrolach terenowych. Argumenty te nie przekonały jednak sądu apelacyjnego. Sędziowie nie podzielili także stanowiska, według którego postępowanie miało być elementem działań konkurencji zmierzających do uzyskania dostępu do poufnych danych handlowych w celu zdobycia przewagi rynkowej. Spółka zarzucała ponadto samym skarżącym zaległości podatkowe.
Sąd wyznaczył harmonogram przekazania wymaganych dokumentów. Orzeczenie ma charakter tymczasowy – rozstrzyga część sporu i nakazuje podjęcie określonych działań, ale nie przesądza o końcowym wyniku postępowania. Jeżeli nieuczciwa konkurencja zostanie potwierdzona, poszkodowani operatorzy będą mogli dochodzić odszkodowania w odrębnych sprawach.
Co dalej w sprawie?
Pozwana firma, za pośrednictwem swoich prawników, odmówiła komentarza, powołując się na trwające postępowanie. Federalne Ministerstwo Finansów poinformowało natomiast o pracach nad protokołem regulującym wymianę informacji między administracją federalną a władzami w Brukseli w zakresie automatów rozrywkowych. Celem jest skuteczniejsze egzekwowanie podatku w przypadkach, gdy roczna opłata mogła nie zostać uiszczona. Administracja zapewniła również, że problem ten jest uwzględniany w wytycznych kierowanych do inspektorów. Z kolei stowarzyszenie Uba-Bngo zapowiada kolejne pozwy o zaniechanie wobec innych operatorów, podkreślając, że chce funkcjonować jako rzetelny partner w branży.