W Kraainem doszło do poważnej sytuacji przemocy domowej. Mężczyzna zaatakował swoją partnerkę, a obrażeń doznały również ich dwuletnia córka oraz osoba, która próbowała zareagować na zdarzenie – informuje VRT NWS. Sprawa trafiła do sądu, który wydał już wyrok.
Kłótnia po szkolnym festynie
Do zdarzenia doszło 10 maja 2025 r., po powrocie pary ze szkolnego festynu. W drodze do domu między partnerami wybuchła sprzeczka, która w krótkim czasie przerodziła się w przemoc fizyczną.
Trzy osoby poszkodowane
Trzydziestoletni mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, wielokrotnie uderzał partnerkę w twarz. W trakcie zajścia ucierpiała również ich dwuletnia córka. Jak relacjonuje flamandzki nadawca publiczny, wózek z dzieckiem dwukrotnie przewrócił się na ziemię, a dziewczynka doznała m.in. krwawienia z nosa.
Poszkodowana została także osoba postronna, która była świadkiem całego zajścia i podjęła próbę interwencji. Agresor zaatakował również ją.
Wyrok: kara w zawieszeniu i terapia
Sprawca odpowiadał przed sądem za swoje zachowanie. Jego obrońca wnosił o warunkowe zawieszenie orzeczenia kary, co oznaczałoby formalne stwierdzenie winy bez wymierzenia sankcji.
Sąd nie uwzględnił tego wniosku. Trzydziestolatek został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu, z określonymi warunkami. Oznacza to, że nie trafi do zakładu karnego, o ile będzie przestrzegał nałożonych zobowiązań. Jednym z nich jest obowiązek podjęcia terapii mającej pomóc w radzeniu sobie z agresją. Ponadto mężczyzna objęty jest całkowitym zakazem spożywania alkoholu.
„W furii zadawał ciosy”
W uzasadnieniu wyroku, cytowanym przez VRT NWS, sąd wskazał, że oskarżony utracił kontrolę nad swoim zachowaniem i dopuścił się przemocy wobec partnerki. W przypływie furii zadawał ciosy także córce oraz osobie próbującej przerwać zajście.
Nietrzeźwość nie jest usprawiedliwieniem
Sąd odniósł się również do faktu, że sprawca znajdował się pod wpływem alkoholu. Podkreślono jednoznacznie, że stan nietrzeźwości nie może stanowić żadnego usprawiedliwienia dla przemocy.
Sędzia zwrócił uwagę, że szczególnie bulwersujące jest to, iż dwuletnie dziecko nie tylko było świadkiem agresji, ale samo również odniosło obrażenia w wyniku zachowania ojca.