Belgijski handel zagraniczny notuje kolejny słabszy rok. Z wstępnych danych Banku Narodowego Belgii wynika, że w 2025 r. eksport towarów zmniejszył się o 1,8 procent i wyniósł 503,2 mld euro. Import spadł jeszcze bardziej – o 2 procent – do 476,6 mld euro. Zarówno wywóz, jak i przywóz kurczą się już trzeci rok z rzędu, po rekordowych wynikach osiągniętych w 2022 r. Na pogorszenie statystyk w minionym roku złożyły się przede wszystkim dwa czynniki: gwałtowny spadek sprzedaży zagranicznej szczepionek przeciw COVID-19 oraz skutki podwyższonych ceł wprowadzonych przez Stany Zjednoczone.
Wyższa nadwyżka handlowa mimo spadków obrotów
Mimo ogólnego osłabienia wymiany towarowej Belgia zwiększyła nadwyżkę handlową. Ponieważ import zmniejszył się w większym stopniu niż eksport, saldo poprawiło się o 300 mln euro i osiągnęło 26,6 mld euro. To pokazuje, jak duże znaczenie dla belgijskiej gospodarki ma handel zagraniczny i jak silnie kraj pozostaje powiązany z rynkami międzynarodowymi.
Załamanie eksportu szczepionek kluczowym czynnikiem
Aż połowa spadku wartości eksportu w 2025 r. wynikała ze zmniejszenia sprzedaży szczepionek przeciw COVID-19. W ubiegłym roku ich wywóz osiągnął wartość 3,3 mld euro – o 60 procent mniej niż w 2024 r. i dziesięciokrotnie mniej niż w rekordowym 2022 r. To właśnie w 2022 r., w następstwie rosyjskiej inwazji na Ukrainę i skoku cen energii, belgijskie statystyki handlowe osiągnęły historyczne poziomy. Belgia odgrywa bowiem istotną rolę w europejskim obrocie surowcami energetycznymi – jest krajem tranzytowym dla gazu ziemnego oraz importerem ropy naftowej dla rozwiniętego przemysłu petrochemicznego.
Rynek USA pod wpływem ceł i kursu walutowego
Około jedna czwarta całkowitego spadku eksportu przypadła na rynek amerykański. W 2025 r. sprzedaż do Stanów Zjednoczonych zmniejszyła się o 7 procent, do 31,9 mld euro. Wpływ na to miało znaczące podniesienie ceł importowych przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. Dodatkowo umocnienie euro wobec dolara pogorszyło konkurencyjność belgijskich towarów, podnosząc ich ceny dla amerykańskich odbiorców.
Jednocześnie import z USA wzrósł o 7 procent i osiągnął 35 mld euro. W rezultacie Belgia zamknęła rok deficytem handlowym wobec Stanów Zjednoczonych na poziomie około 3 mld euro. To wyraźna zmiana w porównaniu z 2024 r., kiedy saldo było dodatnie i wynosiło 1,5 mld euro.
Mniejsze obroty surowcami energetycznymi
Spadki objęły także handel produktami mineralnymi, zwłaszcza ropą naftową i gazem ziemnym. Jednym z powodów była niższa cena ropy na światowych rynkach – w przeliczeniu na euro surowiec ten potaniał w ubiegłym roku o 18 procent.
Stabilna wymiana z Chinami, duży deficyt
Wymiana handlowa z Chinami utrzymała się na zbliżonym poziomie, jednak jej struktura pozostaje niekorzystna dla Belgii. Import z Chin wyniósł 32 mld euro, podczas gdy eksport na rynek chiński osiągnął jedynie 8 mld euro. Oznacza to deficyt handlowy rzędu 24 mld euro.
Jeszcze większy deficyt – około 30 mld euro – Belgia notuje w relacjach z Holandią. Wynika to przede wszystkim z faktu, że znaczna część importowanej ropy naftowej trafia do kraju przez port w Rotterdamie. Najważniejszymi odbiorcami belgijskich towarów pozostają Niemcy, z eksportem o wartości 92 mld euro, a następnie Holandia i Francja – po 65 mld euro każda.