Minister spraw zagranicznych Belgii Maxime Prévot wezwał ambasadora Stanów Zjednoczonych w Belgii Billa White’a na rozmowę zaplanowaną na wtorek 17 lutego 2026 r. Decyzja ta jest reakcją na serię kontrowersyjnych wpisów amerykańskiego dyplomaty w serwisie X, które Prévot określił jako niedopuszczalne. W opublikowanym w poniedziałek wieczorem oświadczeniu minister stanowczo odrzucił sugestie, jakoby Belgia była państwem antysemickim, uznając takie twierdzenia za fałszywe, obraźliwe i nie do przyjęcia.
Ambasador krytykuje ministra zdrowia
Bezpośrednim powodem napięcia były wypowiedzi ambasadora White’a, który publicznie skrytykował federalnego ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a. Dyplomata zaapelował do niego o interwencję w postępowaniu sądowym dotyczącym mohelów – osób wykonujących rytualne obrzezania w tradycji żydowskiej. W maju 2025 r. policja w Antwerpii przeprowadziła przeszukania u trzech mohelów podejrzanych o przeprowadzanie zabiegów bez udziału lekarza.
W swoich wpisach na platformie X Bill White użył sformułowań takich jak antysemityzm i prześladowanie. Wezwał do zaprzestania ewentualnych postępowań karnych wobec trzech mężczyzn, a ministra Vandenbroucke’a określił mianem „bardzo niegrzecznego”.
Stanowcza reakcja Belgii
Maxime Prévot podkreślił, że Belgia z najwyższą stanowczością potępia antysemityzm. Zaznaczył, że przeciwdziałanie antysemityzmowi oraz wszelkim formom nienawiści i dyskryminacji stanowi jedno z podstawowych zobowiązań państwa. Każdy ma prawo do swobodnego praktykowania swojej religii bez obawy przed przemocą czy prześladowaniem – to fundament belgijskiego państwa prawa.
Jednocześnie minister wskazał, że określanie Belgii jako kraju antysemickiego jest nie tylko niezgodne z rzeczywistością, lecz także stanowi formę dezinformacji, która może osłabiać rzeczywistą walkę z uprzedzeniami.
Obrzezanie rytualne a prawo
Szef dyplomacji wyjaśnił, że belgijskie przepisy dopuszczają wykonywanie obrzezania rytualnego, pod warunkiem że zabieg przeprowadza wykwalifikowany lekarz z zachowaniem rygorystycznych norm medycznych i sanitarnych. Sprawa, do której odniósł się ambasador, jest przedmiotem postępowania sądowego, dlatego minister nie komentował jej szczegółów.
Zarzut naruszenia zasad dyplomatycznych
Zdaniem Prévota wypowiedzi ambasadora przekroczyły granice dopuszczalne w relacjach międzynarodowych. Podkreślił, że ambasador akredytowany w Belgii powinien respektować krajowe instytucje, demokratycznie wybranych przedstawicieli oraz niezależność wymiaru sprawiedliwości. Personalne ataki na ministra oraz próby wpływania na toczące się postępowanie sądowe uznał za naruszenie podstawowych norm dyplomatycznych.
W związku z tym zdecydował o natychmiastowym wezwaniu ambasadora na rozmowę. Minister zaznaczył, że Belgia pozostaje otwarta na dialog z partnerami międzynarodowymi, jednak ingerencja w demokratyczne instytucje i bezpodstawne oskarżenia nie mogą być tolerowane. Jak podkreślił, poszanowanie suwerenności musi obowiązywać obie strony.