Zapowiadana przez rząd premiera Barta De Wevera reforma podatku VAT od wielu miesięcy wywołuje intensywne dyskusje wśród polityków, przedsiębiorców i ekonomistów. Plan zakładał zwiększenie wpływów budżetowych poprzez korekty stawek, jednak spotkał się z wyraźnym sprzeciwem części branż oraz krytyczną opinią Rady Stanu. W rezultacie niektóre z pierwotnych propozycji zostały czasowo wycofane, ale sama reforma nie została porzucona. Nadal otwarte pozostaje zasadnicze pytanie: w jaki sposób rząd chce docelowo zwiększyć dochody z VAT?
Podwyżka VAT na kulturę i rozrywkę wycofana
Ostatecznie zrezygnowano z planu podniesienia stawki VAT na usługi kulturalne, rekreacyjne i sportowe, a także na jedzenie na wynos. Wymienione kategorie nadal będą objęte obniżoną stawką 6 procent również po 1 marca 2026 r. To dobra informacja zarówno dla branży gastronomicznej i organizatorów wydarzeń, jak i dla konsumentów, którzy obawiali się wzrostu cen i spadku zainteresowania tego typu ofertą.
Sprzeciw wobec tej propozycji był szeroki. Krytycy wskazywali, że wyższy podatek od spędzania wolnego czasu szczególnie dotknąłby rodziny oraz osoby o niższych dochodach. Organizacje branżowe ostrzegały natomiast przed negatywnymi skutkami gospodarczymi dla całych sektorów.
Deficyt budżetowy wymusza dalsze poszukiwania
Wycofanie jednej z podwyżek nie oznacza rezygnacji z całościowej reformy. Budżet Belgii zmaga się ze strukturalnym deficytem, a zmiany w systemie VAT są postrzegane jako jedno z narzędzi zwiększenia dochodów państwa. Każda korekta stawek bezpośrednio przekłada się jednak na wydatki osób mieszkających w Belgii. Dlatego rząd stoi przed trudnym zadaniem – musi znaleźć rozwiązanie, które zapewni dodatkowe wpływy, będzie zgodne z prawem i jednocześnie możliwe do zaakceptowania społecznie.
Eksperci prawa podatkowego zwracają uwagę na inny problem: skomplikowaną strukturę stawek i liczne wyjątki. Taki system generuje niejasności i prowadzi do sporów interpretacyjnych. Uproszczenie zasad mogłoby zwiększyć przejrzystość i ograniczyć ryzyko błędów administracyjnych.
Ekspert podatkowy Michel Maus: klucz to prostota systemu
Profesor prawa podatkowego Michel Maus przedstawił swoje propozycje w programie „De Wereld Vandaag” na antenie Radio 1. W jego ocenie najważniejsze jest postawienie na prostotę i przejrzystość systemu.
Maus wskazał dwa możliwe warianty. Pierwszy polegałby na podniesieniu podstawowej stawki VAT z 21 procent do 22 procent. Drugi zakładałby niewielkie zwiększenie wszystkich stawek jednocześnie: z 6 procent do 6,5 procent, z 12 procent do 12,5 procent oraz z 21 procent do 21,5 procent.
Zdaniem eksperta takie rozwiązanie pozwoliłoby szybko uzyskać znaczące dodatkowe wpływy przy ograniczonym ryzyku sporów prawnych – ponieważ obciążenie rozłożyłoby się na wszystkich w podobnym stopniu. Równomierne podniesienie stawek jest politycznie łatwiejsze do uzasadnienia niż selektywne podwyżki uderzające w konkretne branże. Każdy poniósłby niewielki koszt, zamiast obciążania wybranych sektorów.
Co to oznacza dla osób mieszkających w Belgii?
Dla mieszkańców Belgii sytuacja pozostaje niejednoznaczna. Utrzymanie 6-procentowej stawki na kulturę i gastronomię oznacza krótkoterminową ulgę, jednak scenariusz ogólnej podwyżki VAT nadal jest możliwy. Nawet wzrost o 0,5 punktu procentowego może w skali roku przełożyć się na wyraźnie wyższe koszty codziennych zakupów.
Z drugiej strony uproszczenie systemu mogłoby przynieść także pozytywne efekty. Mniej wyjątków i bardziej jednolita struktura stawek oznaczałaby większą przejrzystość dla konsumentów oraz prostsze rozliczenia dla firm.
Reforma VAT znajduje się obecnie w fazie przejściowej. Jeden z wariantów został odłożony, ale potrzeba zwiększenia dochodów budżetowych nie zniknęła. W najbliższych miesiącach okaże się, czy rząd zdecyduje się na umiarkowaną, powszechną podwyżkę wszystkich stawek, czy wróci do koncepcji zmian obejmujących wybrane obszary.