Belgijski nadawca publiczny RTBF regularnie emituje na żywo katolicką mszę niedzielną – to jedyne nabożeństwo transmitowane w tej formule. Obrzędy innych uznanych w Belgii wyznań – protestanckie, prawosławne czy żydowskie – a także programy o charakterze świeckim, są wprawdzie obecne w ofercie stacji i dostępne na platformie Auvio, jednak wyłącznie w formie nagrań. Różnica w sposobie emisji budzi pytania o równe traktowanie religii uznanych przez państwo. Temat poruszył czytelnik dziennika „Le Soir” w cyklu „Pourquoi”, a redakcja gazety przyjrzała się tej kwestii bliżej.
Decyzja redakcyjna, a nie obowiązek ustawowy
Jak wyjaśniona RTBF, obecność transmisji religijnych w ramówce wynika z autonomicznej decyzji redakcyjnej nadawcy. Ani produkcja, ani emisja nabożeństw nie są zapisane jako obowiązek w kontrakcie zarządczym zawartym między RTBF a rządem Federacji Walonia-Bruksela. Oznacza to, że to sama stacja decyduje, czy i w jakiej formie prezentować treści religijne – w tym które uroczystości transmitować na żywo, a które udostępniać w wersji z odtworzenia.
Praktyka znana także poza Belgią
Transmisja niedzielnej mszy w telewizji publicznej nie jest rozwiązaniem charakterystycznym wyłącznie dla Belgii. Podobna praktyka funkcjonuje we Francji, mimo że tamtejszy rozdział Kościoła od państwa ma bardziej restrykcyjny charakter i obejmuje zakaz finansowania wspólnot religijnych ze środków publicznych. Mimo to France 2 nadaje mszę w każdą niedzielę rano. Jak informuje CathoBel, oficjalny portal Kościoła katolickiego w Belgii, tradycja ta sięga Bożego Narodzenia 1948 r.
Telewizyjna msza wciąż ma swoją publiczność
Caroline Sägesser, specjalistka ds. religii i laickości w ośrodku badawczym Crisp (Centre de recherche et d’information socio-politiques), podkreśla, że transmisje mszy to wieloletnia praktyka, porównywalna z emisją papieskiego błogosławieństwa Urbi et Orbi 25 grudnia. Zwraca uwagę, że część wiernych z różnych powodów przestała regularnie uczestniczyć w nabożeństwach w kościołach i wybiera ich śledzenie w telewizji. Zjawisko to było szczególnie widoczne w czasie pandemii, gdy świątynie pozostawały zamknięte, a oglądalność transmisji wyraźnie wzrosła. Ekspertka zaznacza przy tym, że w praktyce jest to wyjątkowa pozycja wynikająca z tradycji Kościoła katolickiego, z którego inne wyznania nie korzystają w takim samym zakresie.
Oglądalność stabilna, ale niższa niż przed pandemią
Z danych instytutu CIM za 2024 r. wynika, że niedzielną mszę oglądało średnio 173 335 widzów. To o 4 procent więcej niż rok wcześniej, jednak nadal mniej niż przed pandemią COVID-19, gdy audytorium przekraczało 200 000 osób. Dodatkowo, według CathoBel, radiowej transmisji mszy na antenach La Première i RTBF International słucha około 50 000 osób.
Transmisje także z zagranicy
Realizacja transmisji nie ogranicza się wyłącznie do kościołów w Belgii. Przykładowo w niedzielę 8 lutego 2026 r. msza była nadawana na żywo z Lourdes we Francji. W strukturach CathoBel działa specjalna komórka Radio-TV, współpracująca z RTBF oraz parafiami, z których prowadzone są transmisje. To ona wskazuje miejsca celebracji, kierując się kryteriami technicznymi i geograficznymi określonymi przez nadawcę, a także odpowiada za poziom techniczny, muzyczny i liturgiczny uroczystości. W skali roku oznacza to 9 mszy telewizyjnych oraz 56 mszy radiowych.