Zmiana na stanowisku burmistrza na Schaerbeek wywołała falę krytyki ze strony opozycji oraz partnerów koalicyjnych partii MR. Audrey Henry (MR), dotychczasowa burmistrz drugiej co do wielkości gminy Regionu Stołecznego Brukseli, zrezygnowała z funkcji po tym, jak jej ugrupowanie powołało ją do rządu regionalnego na stanowisko sekretarz stanu. Obowiązki burmistrza tymczasowo przejął radny MR Martin de Brabant. Oznacza to, że w trakcie jednej kadencji urząd na Schaerbeek będzie sprawować już trzech burmistrzów – sytuacja, która wywołuje rosnące napięcia polityczne.
Porozumienie MR-PS i narastające napięcia
Przed wyborami samorządowymi MR i PS uzgodniły podział kadencji burmistrza – pierwsze trzy lata miały przypaść MR, a kolejne trzy PS. Zgodnie z tym porozumieniem przekazanie stanowiska partii PS powinno nastąpić w lutym 2028 r.
Odejście Henry po zaledwie roku urzędowania spotkało się z ostrą reakcją koalicjanta. Radny PS Abobakre Bouhjar skrytykował MR tuż po ogłoszeniu zmiany, zarzucając partii brak szacunku wobec Schaerbeek. Przypomniał, że przez blisko osiem miesięcy po wyborach MR zabiegało o stanowisko burmistrza, by zrezygnować z niego po roku. Jak stwierdził, jedni służą Schaerbeek, inni wykorzystują ją do własnych celów. Radny miejski Hasan Koyuncu (PS) podkreślił z kolei, że zgodnie z zawartym porozumieniem przekazanie funkcji burmistrza PS ma nastąpić w lutym 2028 r.
Ecolo i Les Engagés również krytycznie
Do krytyki dołączyła także partia Ecolo, będąca częścią koalicji rządzącej na Schaerbeek. Choć ugrupowanie życzyło Audrey Henry powodzenia w nowej roli, zwróciło uwagę na kolejny polityczny zwrot w gminie. Ecolo podkreśliło, że Schaerbeek powraca do modelu „burmistrza niepełniącego obowiązków” w momencie, gdy – jak zaznaczono – druga co do wielkości gmina Brukseli szczególnie potrzebuje burmistrza w pełni zaangażowanego w lokalne sprawy. Partia zapewniła jednocześnie o swojej lojalności wobec mieszkańców i partnerów koalicyjnych.
Również Les Engagés skomentowało sytuację, określając ją jako „absurdalną”. Zdaniem ugrupowania scenariusz z trzema burmistrzami w jednej kadencji nie ma precedensu. Partia zadeklarowała pełne zaangażowanie w sprawy gminy.
Audrey Henry odpowiada na zarzuty
Była burmistrz postanowiła publicznie odnieść się do krytyki. Audrey Henry stanowczo zaprzeczyła sugestiom, jakoby Schaerbeek było dla niej jedynie etapem w politycznej karierze. Jak zaznaczyła, takie opinie wynikają – jej zdaniem – z „mrocznych politycznych kalkulacji”.
Podkreśliła swoje dotychczasowe zaangażowanie w sprawy gminy, przypominając, że jeszcze kilka dni wcześniej zajmowała się problemem przelotów samolotów nad dzielnicą, a dzień przed ogłoszeniem zmiany negocjowała rozwiązania mające zapewnić spokojniejsze noce mieszkańcom dzielnicy Północnej.
Henry zaznaczyła, że Schaerbeek mierzy się z kluczowymi wyzwaniami charakterystycznymi dla całej Brukseli – od mobilności, przez czystość i bezpieczeństwo, po mieszkalnictwo, rewitalizację dzielnic i jakość przestrzeni publicznej. Nowe kompetencje, które objęła w rządzie regionalnym, dotyczą właśnie tych strategicznych obszarów. Jak stwierdziła, na nowym stanowisku będzie mogła działać szerzej i skuteczniej – na rzecz wszystkich mieszkańców Brukseli, a tym samym również Schaerbeek.
Była burmistrz przyznała, że rozumie pytania i wątpliwości mieszkańców oraz uważa je za uzasadnione. Zaznaczyła jednak, że nadal mieszka na Schaerbeek i każdego dnia porusza się po ulicach gminy.