Obywatelski Komitet „Non au plan Good Move” (Nie dla planu Good Move) uznał, że zapowiedziana w regionalnej deklaracji politycznej z 12 lutego 2026 r. reforma mobilności ma charakter wyłącznie powierzchowny i nie oznacza realnej zmiany kursu w polityce transportowej Regionu Stołecznego Brukseli. W komunikacie opublikowanym po prezentacji dokumentu kolektyw ocenił, że proponowane modyfikacje są przede wszystkim semantyczne, a nie systemowe. Choć organizacja odnotowuje deklarowaną przez nowy rząd wolę zamknięcia rozdziału planu Good Move, jej zdaniem jego kluczowe założenia wciąż pozostają w dużej mierze nienaruszone.
Te same zasady pod nową nazwą
Zdaniem Komitetu o ciągłości dotychczasowej polityki świadczy kilka istotnych elementów. Utrzymane mają zostać plany organizacji ruchu oparte na tzw. maille, czyli komórkach komunikacyjnych, choć przewiduje się ich zmniejszenie. W mocy pozostaje również zasada STOP, która w hierarchii środków transportu stawia samochód na ostatnim miejscu. Kolektyw określa takie podejście jako „normatywne” i narzucane mieszkańcom odgórnie.
Według organizacji samo ograniczenie wielkości komórek komunikacyjnych nie rozwiązuje problemu. Kluczowym mankamentem wcześniejszej polityki nie był bowiem rozmiar wdrażanych rozwiązań, lecz ich filozofia, realizowana – jak twierdzi Komitet – bez rzeczywistego poparcia ze strony osób mieszkających w Brukseli.
Partycypacja obywatelska – krok naprzód, ale pod kontrolą
Kolektyw dostrzega jednocześnie pozytywny element nowej deklaracji, jakim jest wyraźne wpisanie do dokumentu zasady wzmocnionej partycypacji mieszkańców przy tworzeniu przyszłych planów mobilności. Zdaniem organizacji to bezpośredni rezultat protestów i mobilizacji społecznej z poprzedniej kadencji.
Komitet zapowiada jednak, że pozostanie „niezwykle czujny”, aby konsultacje społeczne nie ograniczyły się do formalności, lecz faktycznie przełożyły się na podejmowane decyzje.
Strefa niskiej emisji i kolejny dzień bez auta
W kwestii Strefy Niskiej Emisji (LEZ), która zostaje utrzymana przy jednoczesnym złagodzeniu sankcji, Komitet mówi o „wymuszonym ustępstwie”, niezmieniającym jednak zasadniczej logiki regulacji. Krytycznie odnosi się także do zapowiedzi wprowadzenia dodatkowego dnia bez samochodu.
Zdaniem kolektywu dalsze ograniczanie ruchu aut bez zapewnienia wiarygodnych alternatyw transportowych jest niespójne – zwłaszcza w sytuacji, gdy transport publiczny jest już przeciążony, a część kluczowych projektów infrastrukturalnych pozostaje wstrzymana.
Parkowanie – „wielki nieobecny” deklaracji
Największym pominięciem nowej deklaracji jest – według Komitetu – kwestia parkowania. Organizacja wskazuje na brak jasnych i mierzalnych zobowiązań, zwłaszcza w odniesieniu do ewentualnego przywrócenia zlikwidowanych miejsc parkingowych oraz ochrony stref handlowych przed dalszym ograniczaniem dostępności dla kierowców.
Nazwa pozostaje bez zmian
Na zakończenie komunikatu kolektyw poinformował, że nie planuje zmiany swojej nazwy ani adresu strony internetowej. Podkreślono, że zmiana etykiety nie oznacza zmiany podejścia, a organizacja nie zamierza uczestniczyć w „zwykłym ćwiczeniu rebrandingowym”, dopóki w przestrzeni miejskiej Brukseli nie pojawią się konkretne i odczuwalne zmiany.