Burmistrz Aalst Christoph D’Haese z partii N-VA podjął decyzję o tymczasowym zamknięciu dwóch kawiarni oraz jednego zakładu fryzjerskiego. To efekt dochodzenia oraz serii kontroli przeprowadzonych przez policję, które wykazały, że w tych lokalach dochodziło do posiadania, używania i sprzedaży narkotyków. Jak podkreślają władze miasta, celem decyzji jest przerwanie nielegalnej działalności oraz jasne pokazanie, że w Aalst nie ma przyzwolenia na handel środkami odurzającymi.
Lokale objęte decyzją
Zamknięcie dotyczy jednej kawiarni w rejonie dworca kolejowego oraz drugiej, położonej w dzielnicy rozrywkowej w pobliżu centrum handlowego. Oba lokale gastronomiczne pozostaną nieczynne przez miesiąc. Trzecim obiektem jest zakład fryzjerski, który musi zostać zamknięty na dwa miesiące.
Salon fryzjerski był już wcześniej znany władzom. Latem ubiegłego roku doszło tam do zdarzenia z użyciem noża. Zdaniem burmistrza, biorąc pod uwagę powtarzające się problemy oraz uciążliwości dla okolicznych mieszkańców, decyzja o czasowym zamknięciu była uzasadniona i konieczna.
Jasny sygnał ze strony władz
Władze Aalst podkreślają, że ich działania mają charakter stanowczy i prewencyjny. Decyzja ma być czytelnym sygnałem zarówno dla właścicieli lokali i ich klientów, jak i dla środowisk przestępczych. Burmistrz zaznaczył, że polityka zerowej tolerancji wobec handlu narkotykami obowiązuje w mieście przez cały rok, a nie wyłącznie w okresie karnawału.
„Nie będziemy się wahać, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo publiczne. Aalst nie toleruje żadnej formy handlu narkotykami. Każdy, kto uważa, że może wykorzystywać nasze miasto jako zaplecze dla działalności przestępczej, jest w błędzie” – oświadczył Christoph D’Haese. Postępowanie dotyczące obu kawiarni oraz zakładu fryzjerskiego nadal trwa.