Zdecydowana większość spośród 19 gmin Regionu Stołecznego Brukseli prowadzi transmisje na żywo z posiedzeń rad gminnych. Rozwiązanie to upowszechniło się około pięciu lat temu, w czasie pandemii Covid-19, gdy obowiązywały ograniczenia dotyczące zgromadzeń publicznych. Obecnie transmisje internetowe są postrzegane jako istotny element przejrzystości życia publicznego i sposób na przybliżenie mieszkańcom lokalnej polityki. Nie wszystkie samorządy są jednak w stanie zapewnić taką usługę – przeszkodą pozostają przede wszystkim koszty techniczne oraz wymogi prawne związane z tłumaczeniem obrad.
Większa dostępność i rosnące zainteresowanie
Udostępnianie obrad online przynosi konkretne korzyści zarówno administracjom lokalnym, jak i osobom mieszkającym w danej gminie. W kilku większych gminach odnotowano wyraźny wzrost zainteresowania pracami rady po wprowadzeniu transmisji – dotyczy to m.in. Brukseli-Miasta oraz Ixelles. Dzięki relacjom internetowym w posiedzeniach mogą uczestniczyć także osoby, które ze względu na pracę, niepełnosprawność czy ograniczoną mobilność nie są w stanie pojawić się osobiście. To ważny krok w stronę większej otwartości i dostępności samorządu.
Sprzęt, obsługa i brak tłumaczeń symultanicznych
Model prowadzenia transmisji różni się w zależności od gminy. Część samorządów archiwizuje nagrania i udostępnia je do późniejszego odtworzenia, inne ograniczają się wyłącznie do przekazu na żywo. W każdym przypadku wyzwaniem pozostaje zapewnienie odpowiedniego zaplecza technicznego oraz personelu obsługującego transmisję podczas obrad. Dodatkową trudnością jest kwestia tłumaczenia symultanicznego – obecnie żadna z gmin w Regionie Brukselskim nie oferuje takiej usługi w ramach transmisji internetowych.
Większość samorządów korzysta z platformy YouTube do nadawania obrad. Serwis ten umożliwia automatyczne tworzenie transkrypcji po zakończeniu transmisji. Choć generowane napisy często zawierają błędy, zwłaszcza w nazwach własnych, stanowią pewne wsparcie dla osób niedosłyszących. YouTube daje również możliwość dzielenia nagrań na rozdziały odpowiadające poszczególnym punktom porządku obrad, co ułatwia odnalezienie interesujących fragmentów.
Jak wygląda sytuacja w poszczególnych gminach
Spośród 19 gmin w Brukseli sześć nie prowadzi transmisji na żywo z posiedzeń rad gminnych. Na Anderlechcie jesienią ubiegłego roku rozważano rezygnację z transmisji w ramach oszczędności – pozwoliłoby to zmniejszyć wydatki o 40 000 euro. Propozycja spotkała się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem mieszkańców oraz części ugrupowań politycznych, które zaproponowały inne sposoby finansowania nagrań. Ostatecznie transmisje zostały utrzymane i są nadal dostępne na YouTube – zarówno w czasie rzeczywistym, jak i w formie archiwalnych nagrań.
Auderghem, Bruksela-Miasto, Forest, Ixelles, na Molenbeek, na Saint-Josse, na Schaerbeek, Uccle, Watermael-Boitsfort oraz Woluwe-Saint-Pierre oferują transmisje na żywo i zachowują nagrania do późniejszego odtworzenia. Etterbeek zapewnia jedynie przekaz na żywo, bez archiwizacji. Podobnie sytuacja wygląda w Ganshoren – transmisja jest dostępna w czasie rzeczywistym, ale nagrania nie są przechowywane po zakończeniu obrad.
W Jette decyzję o wprowadzeniu transmisji online podjęto w maju ubiegłego roku po wielokrotnych apelach partii PS. Burmistrzyni Claire Vandevivere potwierdziła, że zasada została zaakceptowana i ujęta w budżecie, jednak system wciąż czeka na pełne wdrożenie.
Gminy bez transmisji – bariera finansowa i językowa
Część gmin nadal nie oferuje transmisji obrad. W Evere oraz na Koekelberg nie prowadzi się żadnych relacji internetowych. Berchem-Sainte-Agathe przez pewien czas transmitowało posiedzenia, lecz praktyka ta została zakończona, a na gminnym kanale YouTube nie ma obecnie żadnych nagrań. W Saint-Gilles brak jest informacji o udostępnianiu obrad w internecie.
Szczególnym przypadkiem jest Woluwe-Saint-Lambert. Z informacji przekazanych przez gabinet burmistrza wynika, że uruchomienie transmisji oraz archiwizowanie nagrań wiązałoby się z obowiązkiem zapewnienia pełnego i wiernego tłumaczenia wszystkich wypowiedzi podczas obrad. Wymóg ten wynika z przepisów Stałej Komisji Kontroli Językowej i oznaczałby znaczne koszty, uzależnione od długości posiedzeń. To przykład, jak specyfika belgijskich regulacji językowych może w praktyce ograniczać możliwości zwiększania przejrzystości na poziomie lokalnym.