W 2025 r. służby odpowiedzialne za ochronę zwierząt otrzymały 125 zgłoszeń dotyczących przypadków znęcania się, podczas gdy w 2020 r. było ich 90. Dane te wskazują na wyraźny trend wzrostowy. Eksperci łączą go m.in. z falą impulsywnych adopcji zwierząt w czasie pandemii Covid-19.
Wyraźny wzrost liczby zgłoszeń
Z informacji przytoczonych przez Bruzz wynika, że liczba skarg dotyczących złego traktowania zwierząt w ostatnich latach systematycznie rośnie. W 2025 r. odnotowano 125 zgłoszeń, w porównaniu z 89 w 2020 r. Najwięcej raportów wpłynęło w 2022 r. – było ich 129.
Jednym z możliwych wyjaśnień jest wzrost liczby adopcji w okresie pandemii. Wiele osób decydowało się wówczas na przyjęcie zwierzęcia pod wpływem chwili, bez odpowiedniego przygotowania i świadomości związanych z tym obowiązków. W niektórych przypadkach prowadziło to do zaniedbań i niewłaściwej opieki.
Najczęściej cierpią koty i psy
Bruxelles Environnement, instytucja zajmująca się dobrostanem zwierząt, podaje, że większość zgłoszeń dotyczy kotów i psów. Wśród czynników sprzyjających złemu traktowaniu wymienia się ubóstwo oraz problemy ze zdrowiem psychicznym właścicieli. Zdarza się również, że opiekunowie nie rozpoznają lub bagatelizują objawy cierpienia swoich zwierząt.
Dodatkową barierą bywa wysoki koszt usług weterynaryjnych, który dla części właścicieli stanowi poważne obciążenie finansowe. Istnieją jednak możliwości uzyskania wsparcia, takie jak obniżone stawki czy bony oferowane przez gminy, choć nie wszyscy są świadomi dostępnych form pomocy.
Procedury kontrolne i możliwe sankcje
Każde zgłoszenie jest analizowane przez zespół inspektorów weterynaryjnych. W pierwszej kolejności wydawane jest ostrzeżenie. W przypadku poważniejszych naruszeń sporządzany jest raport, który może skutkować sankcjami, a nawet konfiskatą zwierząt.
Zgłoszenia dotyczą nie tylko osób prywatnych, ale także przedsiębiorstw, hodowli, laboratoriów prowadzących doświadczenia na zwierzętach czy rzeźni.
Wysoka grzywna i dożywotni zakaz w Uccle
Pod koniec stycznia właścicielka farmy edukacyjnej na Uccle została ukarana grzywną w wysokości 40 000 euro. Odebrano jej osła, dwa kucyki oraz konia. Jeden z kucyków zmarł w wyniku złego traktowania. Kobieta otrzymała również dożywotni zakaz posiadania zwierząt.
Ten przypadek pokazuje, że władze coraz surowiej reagują na przypadki znęcania się i zaniedbań. Rosnąca liczba zgłoszeń może świadczyć nie tylko o skali problemu, ale również o większej świadomości społecznej i gotowości do reagowania na krzywdzenie zwierząt.