W czwartek 12 lutego strefa policyjna Liège przeprowadziła udaną akcję w dzielnicy Saint-Léonard. Funkcjonariusze zareagowali na zgłoszenia mieszkańców dotyczące intensywnego zapachu konopi dochodzącego z jednego z domów. W trakcie przeszukania odkryto rozległą plantację marihuany – łącznie 587 krzewów. Na miejscu zatrzymano mężczyznę określanego jako „ogrodnik”, który zajmował się uprawą. Podejrzany przebywał w Belgii nielegalnie i został aresztowany bezpośrednio podczas interwencji.
Reakcja na sygnały od mieszkańców
Śledztwo wszczęto po skargach mieszkańców, którzy od około tygodnia wyczuwali silny zapach konopi w okolicy. Charakterystyczna woń wzbudziła ich podejrzenia co do możliwej nielegalnej działalności prowadzonej w budynku mieszkalnym.
Wstępne ustalenia szybko doprowadziły policję do konkretnego adresu. W takich przypadkach informacje przekazywane przez sąsiadów często odgrywają kluczową rolę, ponieważ zapach związany z uprawą konopi jest trudny do ukrycia, zwłaszcza przy produkcji na większą skalę.
587 krzewów i specjalistyczny sprzęt
Podczas przeszukania ujawniono plantację obejmującą 587 roślin. Skala uprawy wskazuje na działalność o charakterze komercyjnym, a nie na produkcję na własny użytek. Tego typu plantacje wymagają odpowiedniego zaplecza technicznego, w tym oświetlenia, systemów wentylacyjnych, nawadniania oraz kontroli temperatury.
Policja zabezpieczyła zarówno rośliny, jak i całe wyposażenie techniczne. Sprzęt wykorzystywany do takiej uprawy może mieć znaczną wartość i stanowi istotny materiał dowodowy w sprawie.
Zatrzymany „ogrodnik”
Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę odpowiedzialnego za doglądanie plantacji. Jak poinformowano, przebywał on na terytorium Belgii nielegalnie. Został aresztowany i trafił do dyspozycji wymiaru sprawiedliwości. Według wstępnych informacji nie był wcześniej notowany w związku z podobnymi przestępstwami.
W tego typu sprawach osoby zajmujące się bieżącą obsługą plantacji często pełnią rolę wykonawczą. Śledczy badają, czy zatrzymany działał samodzielnie, czy też był częścią większej struktury przestępczej.
Śledztwo w toku
Policja zapowiedziała dalsze czynności, w tym przesłuchania, które mają pozwolić ustalić zakres odpowiedzialności poszczególnych osób oraz ewentualne powiązania z innymi uczestnikami procederu. W przypadku plantacji tej wielkości często chodzi o zorganizowaną działalność obejmującą produkcję, logistykę i dystrybucję.
Sprawa pokazuje, że produkcja marihuany na skalę handlową pozostaje w Belgii przestępstwem ściganym przez organy ścigania. Akcja w Saint-Léonard była możliwa dzięki czujności mieszkańców, którzy poinformowali policję o niepokojących sygnałach.