W Aalst trwają intensywne przygotowania do karnawału. Właściciele kawiarni robią wszystko, aby odpowiednio zabezpieczyć swoje lokale przed napływem uczestników zabawy, którzy będą świętować do wczesnych godzin porannych. Oznacza to m.in. montaż drewnianych osłon i całkowite usunięcie wyposażenia z sal. „Nawet duże beczki, których używam jako wysokich stolików, muszą zniknąć” – mówi Sergio Ruysseveldt z kawiarni Krevet. „Koledzy ostrzegli mnie, że w przeciwnym razie mogłyby skończyć na dworcu kolejowym”.
Przygotowania niemal tak wymagające jak samo święto
Czy organizacja zaplecza zajmuje więcej czasu niż sam karnawał w Aalst? „Niewiele mniej” – śmieje się Sergio. „Trzeba wiele rzeczy uporządkować, a przede wszystkim usunąć. Trudno wymyślić coś, czego uczestnicy zabawy nie próbowaliby zabrać ze sobą”.
Jak wyjaśnia, zdemontowane zostały nawet panele akustyczne z sufitu. Z sali wyniesiono wszystkie krzesła, stoły i ławki. „Podczas karnawału w Aalst wolno niemal wszystko. Na to musimy być przygotowani. W praktyce sprowadza się to do rozebrania kawiarni niemal do gołych ścian”.
W ubiegłym roku właściciel rozważał pozostawienie ciężkich beczek pełniących funkcję stolików. Ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu po rozmowach z innymi restauratorami. „Usłyszałem, że istnieje duża szansa, iż moje beczki znalazłyby się później na dworcu”.
Logistyka na pełnych obrotach
Przygotowanie lokalu to skomplikowana operacja organizacyjna. Meble i elementy wyposażenia trzeba przewieźć i bezpiecznie przechować w innych miejscach. „To naprawdę duże przedsięwzięcie logistyczne. Ale ten wysiłek jest tego wart. Najważniejsze, żeby każdy mógł się tu swobodnie bawić. A do tego w gruncie rzeczy nie potrzeba mebli” – podkreśla Sergio.
Zabezpieczenie świeżo odnowionej elewacji
Działania obejmują nie tylko wnętrze, lecz także fasadę budynku. „Niedawno zeszlifowaliśmy drewniane panele na zewnętrznych ścianach i teraz mają jasny kolor. Podczas karnawału mógłby on jednak szybko się zmienić”.
Dlatego właściciel zamówił specjalne plandeki, które zostaną zawieszone przed drewnianą elewacją. Inni przedsiębiorcy zabezpieczają witryny drewnianymi płytami, jednak Sergio z tego rezygnuje. „Moje okna są udekorowane i chcę, żeby tak zostało”.
Uznanie dla ekip sprzątających
Właściciel kawiarni już teraz kieruje słowa uznania do miejskich służb sprzątających. „Każdego ranka bardzo wcześnie pojawiają się, by uporządkować plac przed lokalem. Mówimy tu o tonach odpadów, które są usuwane”.
Vredeplein, przy którym znajduje się kawiarnia Krevet, w czasie karnawału zamienia się – jak mówią mieszkańcy – w swoisty „park kontenerowy”. Na plac trafiają różnego rodzaju śmieci. Programy telewizyjne sprawdzały nawet, czy można zostawić tam stare meble – i okazywało się, że zawsze znikają. „Teoretycznie ktoś mógłby w najbliższych dniach postawić tu starą szafę i się jej pozbyć. Ale oczywiście nie o to chodzi” – dodaje Sergio.
Prosta karta napojów na czas zabawy
Na czas karnawału uproszczona zostaje również oferta napojów. „Najważniejsze jest dobrze schłodzone piwo. Do tego cola, żeby wszystko przepłukać. I, co ciekawe, bardzo popularne jest Campari. Każdy znajdzie coś dla siebie, ale stawiamy na prostotę” – podsumowuje właściciel.
Już wkrótce Vredeplein stanie się centrum karnawałowych wydarzeń w Aalst. Dla lokalnych restauratorów to najważniejszy moment w roku, na który przygotowują się z dużym wyprzedzeniem i ogromnym zaangażowaniem.