Zapowiadane przez rząd rozszerzenie systemu flexi-jobs na wszystkie sektory gospodarki nie zacznie obowiązywać 1 kwietnia 2026 r., jak pierwotnie planowano. Projekt ustawy w tej sprawie – przewidujący także podniesienie rocznego limitu dochodów netto z 12 000 euro do 18 000 euro – jest już przygotowany. Konieczne są jednak obowiązkowe procedury konsultacyjne, również w sektorze publicznym. W praktyce oznacza to, że najwcześniejszym realnym terminem wejścia nowych przepisów w życie będzie 1 lipca 2026 r.
Pracodawcy i eksperci potwierdzają przesunięcie terminu
O opóźnieniu poinformowała Federacja Przedsiębiorstw Belgii (FEB), wskazując na wymogi proceduralne jako główną przyczynę zmiany harmonogramu. Podobne stanowisko prezentują eksperci firmy doradczej SD Worx. Ich zdaniem wdrożenie systemu w nowej formule zostało przesunięte co najmniej na lato, a 1 lipca 2026 r. to pierwszy możliwy termin obowiązywania przepisów.
Na czym polega system flexi-jobs
Flexi-jobs pozwala osobom zatrudnionym na co najmniej 4/5 etatu oraz emerytom podejmować dodatkową pracę na preferencyjnych zasadach podatkowych. W ramach tego rozwiązania pracodawca odprowadza składkę w wysokości 28 procent. System został wprowadzony w 2015 r. jako odpowiedź na braki kadrowe w sektorze gastronomiczno-hotelarskim – horeca – a następnie był sukcesywnie rozszerzany na kolejne branże.
Coraz więcej osób korzysta z elastycznej pracy
Elastyczna forma zatrudnienia cieszy się rosnącym zainteresowaniem wraz z obejmowaniem nią nowych sektorów gospodarki. Z danych Urzędu Zabezpieczenia Społecznego (ONSS) wynika, że w 2024 r. z flexi-jobs skorzystało 229 423 pracowników. Odpowiada to łącznie 26 500 pełnym etatom.
Średnio jeden flexi-jobber przepracował w 2024 r. 219,10 godzin i uzyskał dochód w wysokości 3 342 euro. W grupie osób powyżej 65. roku życia wskaźniki były wyraźnie wyższe – przeciętnie 404,90 godzin pracy i 6 425,50 euro dochodu. Dane te pokazują, że system stanowi istotne źródło dodatkowych środków, zwłaszcza dla emerytów.