Grypa nadal utrzymuje się w Belgii na wysokim poziomie – wynika z najnowszego, środowego biuletynu instytutu zdrowia publicznego Sciensano. Choć liczba hospitalizacji z powodu ostrych infekcji dróg oddechowych zaczęła spadać, jednocześnie wzrosła liczba konsultacji u lekarzy pierwszego kontaktu związanych z objawami grypopodobnymi. Według ekspertów Sciensano szczyt epidemii przypadł najprawdopodobniej na czwarty tydzień roku, czyli przełom stycznia i lutego.
Więcej konsultacji, mniej ciężkich przypadków
W tygodniu od 2 do 8 lutego (tydzień 6.) odnotowano 658 wizyt lekarskich z powodu objawów grypy na 100 000 mieszkańców – nieco więcej niż 646 w poprzednim tygodniu. Liczba konsultacji dotyczących ostrych infekcji dróg oddechowych pozostała natomiast na zbliżonym poziomie. Spadkowy trend widoczny jest także w domach opieki oraz placówkach opiekuńczo-leczniczych. W szóstym tygodniu roku nie zgłoszono żadnego zgonu powiązanego z zespołem grypowym.
Mniej przyjęć do szpitali, więcej zakażeń RSV
Między 26 stycznia a 1 lutego wyraźnie zmniejszyła się liczba hospitalizacji – wskaźnik spadł z 23,9 do 19,4 na 100 000 mieszkańców w porównaniu z wcześniejszym tygodniem. Liczba potwierdzonych laboratoryjnie zakażeń grypą nadal pozostaje podwyższona, jednak również wykazuje tendencję spadkową, co potwierdza, że kulminacyjny moment fali zachorowań jest już za nami. Jednocześnie odnotowano niewielki wzrost hospitalizacji związanych z wirusem syncytialnym układu oddechowego (RSV), szczególnie wśród najmłodszych dzieci.
Kod pomarańczowy pozostaje w mocy
Grupa Zarządzania Ryzykiem (Risk Management Group – RMG), działająca przy Federalnym Ministerstwie Zdrowia Publicznego (SPF Santé publique), utrzymuje wprowadzony kilka tygodni temu kod pomarańczowy dla infekcji dróg oddechowych. Oznacza on znaczne obciążenie systemu opieki zdrowotnej. Zgodnie z obowiązującymi zaleceniami osoby z objawami choroby powinny pozostać w domu, a te, u których symptomy są łagodne, proszone są o noszenie maseczki ochronnej.