Podczas posiedzenia komisji ds. spraw społecznych w parlamencie federalnym 10 lutego 2026 r. posłanka Vlaams Belang Ellen Samyn zapytała minister integracji społecznej Anneleen Van Bossuyt (N-VA) o stan działań w głośnej sprawie domniemanych nadużyć finansowych w ośrodku pomocy społecznej CPAS/OCMW na Anderlechcie. Z odpowiedzi minister wynika, że do tej pory nie przystąpiła ona do postępowania karnego jako strona cywilna w sprawie dotyczącej zasiłków socjalnych – choć wcześniejsze komunikaty sugerowały, że taki krok został już wykonany.
Zapowiedź sprzed dziewięciu miesięcy bez realizacji
Sprawa sięga prac parlamentarnej grupy roboczej ds. nadużyć w CPAS/OCMW na Anderlechcie, która 21 maja 2025 r. przedstawiła szereg zaleceń. Wśród nich znalazło się jednoznaczne wezwanie do przystąpienia do postępowania w charakterze strony cywilnej przeciwko ośrodkowi pomocy społecznej. Już 22 maja 2025 r. na oficjalnej stronie internetowej minister opublikowano komunikat zatytułowany „Van Bossuyt przystępuje jako strona cywilna do śledztwa w sprawie nadużyć w CPAS/OCMW na Anderlechcie”. W oświadczeniu minister podkreślała, że osoby wykorzystujące system pomocy społecznej dla własnych korzyści nie mogą liczyć na bezkarność.
Blisko dziewięć miesięcy później okazuje się jednak, że formalne przystąpienie do sprawy w charakterze strony cywilnej nie nastąpiło. Minister tłumaczy opóźnienie koniecznością oczekiwania na pełną dokumentację ze strony prokuratury.
Ostra krytyka ze strony Vlaams Belang
Ellen Samyn zarzuciła minister unikanie odpowiedzialności. „Minister zasłania się argumentami prawnymi, podczas gdy jej wcześniejsze komunikaty i przekaz medialny wskazywały, że decyzja została już podjęta” – stwierdziła posłanka. Jej zdaniem przystąpienie do postępowania jako strona cywilna jest możliwe na każdym etapie, a powoływanie się na brak dokumentów ze strony prokuratury nie stanowi przeszkody formalnej. „Trudno zrozumieć dalszą zwłokę, gdy w grę wchodzą potencjalne nadużycia na dużą skalę z wykorzystaniem środków publicznych” – dodała.
Opóźnienia także w audycie brukselskim
Kontrowersje budzi również tempo audytu prowadzonego przez Wspólną Komisję Wspólnotową (Commission communautaire commune). Kontrola została zlecona dopiero w lipcu 2025 r., czyli kilka miesięcy po emisji reportażu śledczego programu Pano, który ujawnił nieprawidłowości w CPAS/OCMW na Anderlechcie. Na wyniki audytu trzeba będzie poczekać co najmniej rok.
„Kluczowe pytanie brzmi nie tylko, kiedy poznamy wyniki kontroli, ale także czy rząd brukselski wyciągnie z nich realne konsekwencje” – podsumowała Samyn. Posłanka zaznaczyła, że nawet gabinet pełniący obowiązki ma możliwość podejmowania działań w sytuacji, gdy pojawiają się sygnały o nadużyciach w systemie pomocy społecznej. „Ignorowanie problemu nie może być rozwiązaniem” – podkreśliła.