Minister ds. ochrony konsumentów Rob Beenders (Vooruit) we wtorek zaapelował do osób mieszkających w Belgii o rezygnację z zakupu tanich produktów z Chin. To reakcja na ujawnienie, że sprzedawany online piasek do zabawy dla dzieci, pochodzący z Chin, zawiera azbest. W porannym programie De Ochtend minister nie ukrywał oburzenia i wprost wezwał konsumentów, by powstrzymali się od kupowania tego rodzaju towarów. Wykaz produktów objętych ostrzeżeniem opublikowano w poniedziałek wieczorem na stronie Federalnej Służby Publicznej Gospodarki (SPF Economie). Na liście znalazły się piaski do zabawy, w których sami producenci wskazali obecność azbestu – wszystkie były oferowane za pośrednictwem platformy Amazon.
Dochodzenie trwa – pełny wykaz wkrótce
Jak poinformował Rob Beenders, postępowanie prowadzone przez SPF Economie w sprawie innych potencjalnie niebezpiecznych artykułów nadal trwa. Zakończenie kontroli spodziewane jest w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Do tego czasu lista publikowana przez Federalną Służbę Publiczną Gospodarki będzie systematycznie aktualizowana o kolejne produkty, jeśli zostaną one uznane za niebezpieczne.
Naturalny azbest stanowi realne zagrożenie
Minister podkreślił, że azbest naturalny – uwalniany podczas wydobycia piasku w kopalniach – jest równie groźny dla zdrowia jak azbest stosowany w przeszłości w procesach przemysłowych. Zwrócił również uwagę na różnice w przepisach. W Chinach produkt może zawierać do 5 procent azbestu i nadal być oznaczany jako „wolny od azbestu”. W Unii Europejskiej obowiązują znacznie bardziej rygorystyczne normy, dlatego takie praktyki stwarzają poważne ryzyko dla konsumentów.
Fala przesyłek utrudnia skuteczną kontrolę
Zapytany o to, jak produkty zawierające azbest mogły trafić na belgijski rynek, Beenders przyznał, że obecny system nadzoru ma swoje ograniczenia. Wskazał przede wszystkim na ogromną liczbę przesyłek docierających z Chin, co w praktyce uniemożliwia sprawdzenie każdej paczki z osobna. „Kiedy widzi się, jak wiele osób zamawia te chińskie produkty i ile paczek do nas trafia, nie da się ich kontrolować pojedynczo. Dlatego, jeśli chcemy chronić zdrowie, mój apel jest jasny: nie kupujcie tych chińskich produktów” – zaznaczył minister.