Federalny minister zdrowia Frank Vandenbroucke (Vooruit) przedstawił we wtorek w komisji zdrowia główne kierunki swojej polityki. Po miesiącach zapowiedzi oszczędności budżetowych ogłosił rozpoczęcie prac nad dużym porozumieniem społecznym dla personelu medycznego. Jego celem ma być wyraźna poprawa warunków pracy oraz wynagrodzeń pielęgniarek i opiekunów. Plan przewiduje budżet liczony w setkach milionów euro i ma stanowić odpowiedź na pogłębiający się od lat kryzys kadrowy w belgijskiej służbie zdrowia.
System ochrony zdrowia pod presją
Jak zaznaczył minister, system opieki zdrowotnej w Belgii mierzy się z szeregiem poważnych wyzwań. Starzenie się i wzrost liczby ludności, rosnąca liczba pacjentów z chorobami przewlekłymi, nasilające się problemy ze zdrowiem psychicznym oraz utrzymujący się niedobór personelu – to najważniejsze kwestie wymagające pilnych działań. Część zaprezentowanych we wtorek propozycji była już wcześniej znana, w tym podniesienie normy wzrostu wydatków na opiekę zdrowotną do 3 procent do 2029 r., szeroki plan przeciwdziałania nadużyciom w refundowanych świadczeniach czy cel uczynienia Belgii krajem wolnym od tytoniu do 2040 r. Minister przedstawił jednak także nowe elementy swojej strategii.
Porozumienie społeczne warte setki milionów
Najważniejszą nowością jest zapowiedź szerokiego porozumienia społecznego dla pielęgniarek i personelu opiekuńczego. „Potrzebujemy więcej pielęgniarek i opiekunów. Musimy więc zadbać o obecny personel i sprawić, by więcej osób chciało wybrać ten zawód” – podkreślił Vandenbroucke. Rewaloryzacja płac i poprawa warunków pracy mają być częściowo finansowane z podwyższenia udziału własnego pacjentów przy konsultacjach lekarskich, co ma przynosić do 125 milionów euro rocznie. Całkowity budżet przeznaczony na ten cel ma wynieść 207 milionów euro w 2028 r. oraz 429 milionów euro w 2029 r.
Minister poinformował, że trwają już nieformalne rozmowy ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców w sprawie priorytetów. Wśród nich wymienił lepsze godzenie życia zawodowego z rodzinnym, wsparcie dla osób rozpoczynających pracę w zawodzie, stażystów oraz pracowników przebywających na zwolnieniach chorobowych. Zapowiedziano także opracowanie siatki płac dla asystentów pielęgniarskich, którzy w tym roku uzyskają dyplom. W tej kwestii minister liczy na szybkie uzgodnienie rozwiązania tymczasowego, zanim wejdą w życie docelowe przepisy.
Szersze kompetencje dla pielęgniarek i paramedyków
Propozycje Vandenbroucke’a wpisują się w szerszą koncepcję wzmocnienia roli personelu paramedycznego i lepszego wykorzystania jego kwalifikacji. Minister przedstawił ideę nowej „drabiny opieki”, w ramach której asystenci pielęgniarscy będą mogli wykonywać większy zakres czynności w strukturze tak zwanego „zorganizowanego zespołu opieki”. Większe znaczenie w systemie mają zyskać również fizjoterapeuci oraz terapeuci zajęciowi. Jak zaznaczył minister, powodzenie reformy wymaga odejścia od sztywnego podziału kompetencji między poszczególnymi zawodami medycznymi. „Dotyczy to nie tylko personelu opiekuńczego, ale także relacji między pielęgniarkami a lekarzami oraz między fizjoterapeutami a lekarzami” – wskazał.
W tym kontekście pielęgniarki ogólne mają wkrótce uzyskać prawo do samodzielnego przepisywania wybranych szczepionek i wyrobów medycznych, takich jak szczepionka przeciw tężcowi w ramach opatrywania ran czy sprzęt do testowania i monitorowania poziomu cukru we krwi. Jeszcze dalej idą plany dotyczące pielęgniarek z tytułem magistra w zakresie zaawansowanej praktyki klinicznej. Minister zapowiedział przyspieszenie prac nad przepisami, które umożliwią im podejmowanie decyzji oraz wykonywanie czynności w obszarze diagnostyki, leczenia i kompleksowej opieki nad pacjentem – po wcześniejszym rozpoznaniu przez lekarza – a także kierowanie pacjentów do innych specjalistów i przepisywanie leków.
Możliwe napięcia z lekarzami
Rozszerzenie kompetencji pielęgniarek w zakresie diagnostyki, leczenia i przepisywania leków może jednak wywołać sprzeciw części środowiska lekarskiego. Lekarze podkreślają, że czynności zastrzeżone dotychczas dla ich zawodu nie powinny być przekazywane osobom bez pełnego wykształcenia medycznego. W przeszłości sprzeciwiali się już m.in. dopuszczeniu farmaceutów do szczepień przeciw grypie i covidowi. Nowe propozycje ministra mogą więc stać się źródłem kolejnego sporu w sektorze ochrony zdrowia. Jednocześnie Vandenbroucke zapowiedział przeznaczenie 42,7 miliona euro do 2027 r. na wsparcie lekarzy pierwszego kontaktu, którzy również odczuwają rosnącą presję związaną ze starzeniem się społeczeństwa i zwiększonym zapotrzebowaniem na opiekę.