Niemiecki neobank N26 rozszerza swoją działalność w Belgii o kartę debetową przeznaczoną dla dzieci i młodzieży, zarządzaną przez rodziców. To element szerszej strategii rozwoju, w ramach której instytucja chce zaproponować w pełni cyfrową ofertę bankową dla całej rodziny. Nowe rozwiązanie trafia na rynek w momencie, gdy tempo wzrostu liczby klientów N26 – zarówno w Belgii, jak i globalnie – pozostaje umiarkowane, a konkurencja w sektorze neobanków wciąż się zaostrza.
Karta dla najmłodszych dostępna także w Belgii
Usługa „N26 dla osób poniżej 18 roku życia” została właśnie uruchomiona w Belgii, a także w Holandii, Słowacji i Polsce, po wcześniejszym wdrożeniu w Niemczech i Austrii w styczniu tego roku. Oferta obejmuje kartę debetową Mastercard przeznaczoną dla dzieci i nastolatków w wieku od 7 do 17 lat. Konta są w pełni kontrolowane przez rodziców za pośrednictwem aplikacji N26, która umożliwia m.in. zasilanie środków, wgląd w historię transakcji, ustalanie limitów wydatków oraz natychmiastową blokadę karty w razie potrzeby.
Liczba klientów rośnie, ale bez dynamicznego przyspieszenia
Z informacji przekazanych dziennikowi L’Echo pod koniec 2025 r. wynika, że N26 obsługiwał w Belgii około 275 000 klientów, podczas gdy rok wcześniej było ich około 250 000. W skali europejskiej neobank ma obecnie około 11 milionów użytkowników. Przyrost na poziomie 25 000 klientów w ciągu roku wskazuje na stabilny, lecz niezbyt dynamiczny wzrost w branży, w której odpowiednia skala działalności odgrywa kluczową rolę dla osiągnięcia rentowności.
Revolut wyraźnie wyprzedza konkurenta
Wejście N26 na segment kont dla nieletnich nie stanowi jednak nowości na belgijskim rynku. Revolut, główny rywal niemieckiego neobanku, obsługuje w Belgii blisko milion klientów, czyli niemal czterokrotnie więcej, a na świecie posiada około 70 milionów użytkowników. Konto „Kids & Teens” dla dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 17 lat oferuje już od 2020 r. Rozwiązanie to zapewnia dodatkowe funkcjonalności, takie jak samodzielny dostęp dziecka do aplikacji, przelewy między nastolatkami czy blokadę dostępu do gier hazardowych.
Pozostaje zatem pytanie, w jaki sposób N26 zamierza dalej rozbudować swoją „rodzinną” ofertę bankową, aby skutecznie rywalizować z bardziej rozbudowanymi propozycjami konkurencji na coraz bardziej nasyconym rynku neobanków.