Rząd federalny Belgii zapowiada rozwiązanie problemu powszechnych zaległości w płatnościach alimentów między byłymi małżonkami, które w zdecydowanej większości dotyczą świadczeń na dzieci. Koalicja Arizona, wzorując się na systemie funkcjonującym w kanadyjskiej prowincji Quebec, planuje stopniową automatyzację wypłat alimentów za pośrednictwem Urzędu ds. Wierzytelności Alimentacyjnych (Secal/Davo), działającej w strukturach federalnej administracji skarbowej (SPF Finances). Polityczne porozumienie w tej sprawie osiągnięto w wigilię Bożego Narodzenia, jednak zaginęło ono w natłoku decyzji dotyczących m.in. stawek VAT czy ograniczenia indeksacji wynagrodzeń. W niedawnej nocie programowej minister finansów Jan Jambon (N-VA) potwierdził, że reforma Secal jest obecnie przedmiotem prac rządu.
Obecny system – znany zbyt mało i zbyt skomplikowany
Już dziś Secal zajmuje się odzyskiwaniem niezapłaconych alimentów oraz – pod określonymi warunkami – wypłatą zaliczek na poczet alimentów przyznanych dzieciom. Aby jednak skorzystać z pomocy tej instytucji, konieczne jest doręczenie orzeczenia sądowego za pośrednictwem komornika. Dodatkowo co najmniej dwie miesięczne raty muszą pozostać niezapłacone lub zostać uregulowane jedynie częściowo w ciągu roku poprzedzającego złożenie wniosku.
Z ostatniego raportu Secal wynika, że pod koniec 2023 r. instytucja prowadziła około 27 000 aktywnych spraw, z czego 92 procent zostało wszczętych przez kobiety. W 2024 r. wypłacono łącznie blisko 39 milionów euro w formie zaliczek na rzecz 15 883 rodzin, co oznacza wzrost o 3,84 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym.
Zdaniem partii Les Engagés, która forsowała reformę w ramach koalicji rządowej, bariery w dostępie do Secal są jednak wciąż zbyt duże. „System pozostaje mało znany wśród zainteresowanych rodziców, a procedury administracyjne są uciążliwe i skomplikowane. Do tego zaliczki są ograniczone do zaledwie 175 euro miesięcznie na dziecko” – wskazuje poseł Xavier Dubois z Les Engagés.
Stopniowe przejście na system automatyczny
Centryści z Les Engagés przedstawili swój docelowy model w projekcie ustawy złożonym we wrześniu ubiegłego roku. Zakłada on automatyczną wypłatę alimentów przez Secal od momentu ich ustalenia orzeczeniem sądowym, bez konieczności wykazywania zaległości w płatnościach i bez limitu kwotowego.
Zgodnie jednak z ustaleniami porozumienia zawartego pod koniec grudnia, które przewiduje dodatkowe nakłady sięgające 13 milionów euro do 2029 r., wdrażanie systemu automatycznego będzie miało charakter etapowy. Interwencja Secal stanie się rozwiązaniem domyślnym wyłącznie w przypadku nowych orzeczeń sądowych podlegających wykonaniu, co ma zapewnić regularność wypłat na rzecz rodziców uprawnionych do alimentów.
Dla rodzin objętych dotychczasowym systemem pułap zaliczek będzie stopniowo podnoszony: do 200 euro od 2026 r., a następnie o 25 euro w każdym kolejnym roku kalendarzowym, aż do osiągnięcia maksymalnej kwoty 350 euro miesięcznie na dziecko. „Ta kwota obejmuje zdecydowaną większość zasądzanych alimentów” – zaznacza poseł Dubois. Jak dodaje, porozumienie nie wyklucza włączenia starszych orzeczeń do nowego systemu, choć tempo tej integracji pozostaje przedmiotem negocjacji. „Musi to być rozwiązanie możliwe do sfinansowania. Na razie nie wiemy dokładnie, ile będzie kosztowało przejście z systemu reagującego na zaległości na system automatyczny, który potencjalnie obejmie wszystkie orzeczenia sądowe” – przyznaje.
Liga Rodzin: krok w dobrą stronę, ale przeszkody pozostają
Skala problemu jest znacząca. Według danych Ligi Rodzin (Ligue des familles) aż 47 procent rodziców uprawnionych do alimentów na dzieci nie otrzymuje ich wcale lub dostaje je nieregularnie. Organizacja od lat postuluje utworzenie powszechnego funduszu wierzytelności alimentacyjnych.
„Reforma rządu Arizona to krok w dobrym kierunku, ale bariery nadal będą istnieć” – ocenia Jennifer Sevrin, analityczka Ligi Rodzin. Jako przykład wskazuje koszty doręczenia orzeczenia przez komornika, sięgające nawet kilkuset euro. Liga postuluje przyznanie Secalowi dostępu do rejestru orzeczeń sądowych dotyczących alimentów, co pozwoliłoby ograniczyć obciążenia administracyjne po stronie rodziców. Podobne zalecenie – zniesienie bariery finansowej związanej z kosztami doręczeń – sformułowała w listopadowym raporcie belgijska Izba Obrachunkowa (Cour des comptes).
Liga Rodzin domaga się również całkowitego zniesienia pułapu zaliczek na alimenty dla dzieci, argumentując, że ich wysokość powinna wynikać wyłącznie z dochodów rodziców i realnych potrzeb dzieci. Organizacja krytykuje także obecny sposób rozliczania kwot odzyskiwanych przez Secal. Instytucja w pierwszej kolejności pokrywa bowiem własne koszty funkcjonowania, odsetki oraz wypłacone zaliczki, a dopiero później przekazuje zaległe środki rodzicom uprawnionym.
Osobny postulat dotyczy spraw, w których w trakcie trwania związku stwierdzono przemoc domową. „Nawet jeśli oboje rodzice tego zażądają, wycofanie sprawy z systemu Secal nie powinno być możliwe, ponieważ groziłoby to narażeniem rodzica uprawnionego do alimentów na przemoc ekonomiczną” – podkreśla Jennifer Sevrin.