We wtorek 10 lutego 2026 r. komisja spraw wewnętrznych Izby Reprezentantów rozpoczęła prace nad jednym z najbardziej wyczekiwanych projektów obecnej kadencji – połączeniem sześciu brukselskich stref policyjnych w jedną. Projekt ustawy, forsowany przez partię MR, ma stworzyć ramy prawne umożliwiające dobrowolne łączenie stref policyjnych w całej Belgii, z jednym zasadniczym wyjątkiem: w Brukseli fuzja miałaby charakter obowiązkowy. Opozycja ostro krytykuje tę inicjatywę, określając ją jako „wymuszone małżeństwo”, które jej zdaniem zagraża modelowi policji lokalnej bliskiej mieszkańcom.
Minister Quintin: status quo nie wchodzi w grę
Autor projektu, minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin, jasno przedstawił motywy stojące za planowaną reformą. Podczas posiedzenia komisji podkreślił, że obecny model organizacji policji nie odpowiada już współczesnym wyzwaniom. „Utrzymanie status quo nie jest już opcją – musimy gruntownie przebudować naszą architekturę bezpieczeństwa” – oświadczył. Według ministra zjawiska przestępcze stały się znacznie bardziej złożone, a interwencje policyjne coraz częściej wykraczają poza historyczne granice poszczególnych gmin. Dotyczy to zwłaszcza przestępczości zorganizowanej, w tym handlu narkotykami, prowadzonego przez struktury, które Quintin określił jako „równie sprawne, co śmiercionośne”.
W ocenie ministra utrzymywanie sześciu odrębnych stref policyjnych w Brukseli było „belgijskim kuriozum” i realnym obciążeniem dla funkcjonowania stolicy. Zgodnie z przedstawionym harmonogramem jednolita strefa policyjna w Brukseli miałaby rozpocząć działalność operacyjną między październikiem 2027 r. a styczniem 2028 r. Nowa struktura liczyłaby około 6 500 funkcjonariuszy, stając się największą strefą policyjną w kraju. Minister z ramienia MR widzi w tym rozwiązaniu wyłącznie korzyści: solidniejszą organizację, większe zdolności operacyjne, możliwość specjalizacji jednostek oraz silniejsze zaplecze administracyjne. Na realizację fuzji przewidziano budżet w wysokości 65 milionów euro.
Lewica ostro przeciw reformie
Planowana zmiana wywołuje jednak zdecydowany sprzeciw po lewej stronie sceny politycznej. Deputowany Partii Socjalistycznej Ridouane Chahid określił projekt jako „wymuszone małżeństwo” i zarzucił rządowi, że fuzja jest w istocie „prezentem dla N-VA”, ponieważ połączenie brukselskich stref policyjnych od dawna znajdowało się wśród postulatów flamandzkiej prawicy. Z kolei Nabil Boukili z Partii Pracy Belgii (PTB) wyraził obawy o przyszłość policji lokalnej, silnie zakorzenionej w poszczególnych dzielnicach. „Fuzja nie tworzy ani jednego dodatkowego policjanta, za to powołuje do życia superstrukturę” – argumentował.
Gwarancje dla gmin i burmistrzów
Projekt ustawy zawiera jednak zapisy mające zabezpieczać interesy poszczególnych gmin w ramach połączonej strefy. Burmistrzowie mają zachować swoje kompetencje w zakresie policji administracyjnej na terenie gmin. Jak zapewnia minister Quintin, ich pozycja pozostanie nienaruszona.
Dodatkowo w każdej połączonej strefie policyjnej przewidziano specjalną procedurę ostrzegawczą. Ma ona umożliwiać wnioskowanie o zawieszenie decyzji kolegium policyjnego w sprawach dotyczących rozmieszczenia komisariatów, strefowego planu bezpieczeństwa lub budżetu, jeśli dana decyzja naruszałaby interes ogólny konkretnej gminy.