Siedem ugrupowań politycznych zaangażowanych w rozmowy nad powołaniem nowego rządu Regionu Brukselskiego kontynuuje negocjacje w siedzibie Fundacji Uniwersyteckiej w Brukseli. „Konklawe” rozpoczęło się we wtorek 11 lutego 2026 r. i przyniosło już pierwsze częściowe uzgodnienia, jednak do pełnego porozumienia wciąż jeszcze daleko. Rozmowy prowadzone pod kierunkiem formatora Georges’a-Louisa Boucheza z partii MR miały potrwać do późnych godzin nocnych – według informacji przekazywanych mediom spotkania zaplanowano nawet do godziny 2:00.
Pierwsze uzgodnienia, ale bez przełomu
Przez długi czas z miejsca negocjacji nie napływały niemal żadne informacje. W środę sytuacja zaczęła się jednak klarować. Frankofońskie media poinformowały, że strony osiągnęły kilka częściowych porozumień, między innymi w sprawie brukselskiej strefy niskiej emisji. Uczestnicy rozmów studzą jednak nastroje i podkreślają, że to dopiero początek. Jak przekazało jedno ze źródeł zbliżonych do negocjatorów: „Dopóki nie ma porozumienia w każdej kwestii, nie ma porozumienia w żadnej”.
To pierwsze od wyborów w 2024 r. negocjacje z udziałem siedmiu partii, które łącznie dysponują większością zarówno po stronie francuskojęzycznej, jak i niderlandzkojęzycznej Regionu Brukselskiego. Samo rozpoczęcie tak szerokiego formatu rozmów jest postrzegane jako ważny etap w procesie tworzenia nowego rządu regionalnego.
Groen na uboczu, zbliżenie między MR a PS
Część komentatorów zwraca uwagę, że partia Groen znajduje się obecnie w coraz większej izolacji przy stole negocjacyjnym. Jest jedynym ugrupowaniem uczestniczącym w rozmowach, które nie ma frankofońskiego odpowiednika wśród pozostałych partnerów. Jednocześnie pojawiają się sygnały o wyraźnym zbliżeniu stanowisk liberalnego MR i socjalistycznego PS – zwłaszcza w odniesieniu do planu mobilności Good Move w Brukseli. Obie frankofońskie partie opowiadają się za jego likwidacją, mimo że program ten przyczynił się do dobrego wyniku wyborczego minister Elke Van den Brandt z Groen.
Układ sił jest jednak bardziej skomplikowany, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nawet jeśli MR i PS zbliżają swoje stanowiska, nie oznacza to automatycznie powstania trwałego sojuszu liberalno-socjalistycznego. PS oraz flamandzka partia Vooruit różnią się bowiem w istotnych kwestiach, takich jak polityka jakości powietrza czy kierunek zmian w transporcie, co utrudnia budowanie stabilnej koalicji ponad podziałami językowymi.
Ambitny harmonogram pod znakiem zapytania
Informacje przedostające się do mediów stoją w sprzeczności z apelem o dyskrecję, który wcześniej formułował formator Bouchez. Georges-Louis Bouchez wyrażał nadzieję, że porozumienie uda się osiągnąć jeszcze w tym tygodniu, jednak sami negocjatorzy sygnalizują, że tak napięty termin może być trudny do dotrzymania. Zwracają uwagę na skalę wyzwań budżetowych, przed którymi stoi Region Brukselski, i podkreślają konieczność szczegółowych analiz oraz pogłębionych rozmów. Problemy finansowe stolicy są na tyle poważne, że nadmierny pośpiech w kluczowych decyzjach mógłby przynieść więcej szkody niż pożytku.