W sobotę na autostradzie R4, na odcinku Merelbeke-Melle we Flandrii Wschodniej, doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem rodziny z Wondelgem. Siedmioletni chłopiec, który po zdarzeniu doznał zatrzymania akcji serca, pozostaje nieprzytomny i znajduje się w bardzo ciężkim stanie. Jego 29-letnia matka, choć nadal określana jako pacjentka w stanie krytycznym, odzyskała możliwość komunikowania się z otoczeniem. Ojciec dziecka, również poważnie ranny, jest już w stanie stabilnym. Cała trójka przebywa w szpitalu uniwersyteckim UZ Gent.
Samochód wypadł z drogi i dachował
Rodzina poruszała się w sobotę autostradą R4 w kierunku Sint-Denijs-Westrem, gdy ich samochód nagle zjechał z jezdni, a następnie dachował. Jak przekazał bliski członek rodziny, cytowany przez portal HLN, matka nie pamięta dokładnie przebiegu wypadku. Według tej relacji kobieta zapewniała, że nie jechała z nadmierną prędkością, a do zdarzenia miało dojść po wykonaniu manewru na zakręcie.
Ostrożny optymizm w przypadku matki
„Sytuacja wciąż jest bardzo delikatna, ale pojawił się promyk nadziei” – relacjonuje osoba bliska rodzinie. Stan 29-letniej kobiety, mimo że nadal określany jest jako krytyczny, uległ pewnej poprawie. Pacjentka potrafi już komunikować się z personelem i bliskimi, choć w ograniczony sposób – zapisuje krótkie wiadomości długopisem na kartce papieru. Zarówno matka, jak i syn będą wymagać operacji chirurgicznych, jednak lekarze na razie wstrzymują się z podjęciem decyzji o przeprowadzeniu zabiegów.
Stan chłopca budzi największy niepokój
Najcięższe obrażenia odniósł siedmioletni syn pary. Po wypadku doszło u niego do zatrzymania akcji serca, jednak ratownikom udało się przywrócić jej czynność jeszcze na miejscu zdarzenia. Dziecko do tej pory nie odzyskało przytomności. Ostrożny optymizm lekarzy budzi fakt, że tętno chłopca, początkowo bardzo niskie i wynoszące od 45 do 50 uderzeń na minutę, wzrosło obecnie do około 90 uderzeń, co uznawane jest za pozytywny sygnał.
Mimo to lekarze zachowują wyjątkową ostrożność. Istnieje podejrzenie złamania kręgosłupa, a ewentualna interwencja chirurgiczna wiąże się z ryzykiem paraliżu. „Każda decyzja jest podejmowana z najwyższą rozwagą” – podkreśla osoba z otoczenia rodziny.
Ojciec w stanie stabilnym, ale wstrząśnięty
Ojciec dziecka, który również doznał poważnych obrażeń w wypadku, znajduje się obecnie w stanie stabilnym. Wśród urazów, których doznał, wymieniane jest m.in. zwichnięcie barku. Według osób bliskich rodzinie mężczyzna jest głęboko wstrząśnięty całą sytuacją.