Zjawisko chemsex, czyli praktyka seksualna polegająca na dobrowolnym zażywaniu narkotyków przez dorosłych w celu zwiększenia libido i wydolności seksualnej, od zakończenia lockdownów związanych z pandemią COVID-19 zyskuje w Belgii coraz większą popularność. Równolegle rośnie skala zagrożeń, zarówno zdrowotnych, jak i prawnych. Organizacje działające w terenie alarmują o nasilającej się liczbie przedawkowań, przypadków przemocy seksualnej oraz zgonów. Walońskie władze zdrowotne zapowiadają uwzględnienie problematyki chemsex w oficjalnych strategiach zdrowia publicznego.
Zagrożenia dla zdrowia publicznego
Minister zdrowia Walonii Yves Coppieters (Les Engagés) ostrzega przed poważnymi konsekwencjami chemsex z punktu widzenia zdrowia publicznego, zwłaszcza w kontekście rozprzestrzeniania się wirusa HIV oraz innych chorób przenoszonych drogą płciową. Władze Walonii planują włączyć zagadnienie chemsex bezpośrednio do przyszłej strategii inkluzji osób LGBTQIA+ oraz do walońskiego planu walki z HIV, infekcjami przenoszonymi drogą płciową i wirusowym zapaleniem wątroby.
Dodatkowe zagrożenia wynikają z charakteru substancji stosowanych podczas sesji chemsex. Narkotyki takie jak GHB, kokaina czy 3-MMC mogą prowadzić do izolacji społecznej, stanów lękowych i depresyjnych, a także wywoływać epizody psychotyczne. Praktyka ta wiąże się również z poważnymi konsekwencjami karnymi oraz realnym ryzykiem zgonu.
Coraz więcej spraw karnych
Belgijskie prokuratury notują systematyczny wzrost liczby postępowań karnych związanych z sesjami chemsex. Najczęściej dotyczą one sytuacji, w których ofiary nie były w stanie wyrazić świadomej zgody na kontakty seksualne pod wpływem narkotyków. W aktach spraw pojawiają się zarzuty napaści seksualnych, gwałtów oraz przedawkowań substancji odurzających.
W sierpniu 2019 r. 34-letni Jérémy, obywatel Francji z Awinionu mieszkający na Etterbeek w regionie stołecznym Brukseli, zmarł po wielokrotnym zażyciu kokainy i GHB podczas sesji chemsex ze swoim partnerem Stephanem. Stephan stanął przed sądem poprawczym w Brukseli pod zarzutem dostarczania narkotyków oraz nakłaniania ofiary do ich zażywania. Sąd skazał go na 12 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.
W listopadzie 2024 r. brytyjski pastor zmarł w podejrzanych okolicznościach w Kalmthout we Flandrii podczas wizyty u belgijskiego księdza. Duchowny został tymczasowo pozbawiony wolności, a następnie zwolniony pod warunkami. Śledczy podejrzewają, że doszło do sesji chemsex, a przyczyną śmierci było przedawkowanie MDMA. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa.
Tragiczny wypadek we Francji jako ostrzeżenie
Jednym z najbardziej nagłośnionych przypadków pokazujących zagrożenia związane z chemsex był śmiertelny wypadek drogowy z udziałem francuskiego komika Pierre’a Palmade w lutym 2023 r. Po zażyciu dużych ilości narkotyków podczas sesji chemsex Palmade wsiadł za kierownicę samochodu wraz z dwoma partnerami i doprowadził do czołowego zderzenia z pojazdem nadjeżdżającej z przeciwka rodziny. W wypadku ciężko ranne zostały trzy osoby: 38-letni mężczyzna, jego sześcioletni syn oraz 27-letnia ciężarna szwagierka. Nienarodzone dziecko zmarło. Pierre Palmade został skazany na karę pięciu lat pozbawienia wolności, z czego trzy lata w zawieszeniu.