Komisja ds. rozwoju terytorialnego parlamentu Regionu Stołecznego Brukseli odrzuciła w piątek projekt wprowadzenia moratorium na inwestycje budowlane na kilkunastu publicznych terenach zielonych. Propozycja, promowana głównie przez parlamentarzystów ugrupowań ekologicznych, nie uzyskała w komisji ani jednego głosu poparcia – poinformował portal Bruzz. Odrzucenie projektu nie oznacza jednak jego definitywnego zakończenia, ponieważ tekst może jeszcze trafić pod obrady sesji plenarnej po przerwie karnawałowej.
Wrażliwe przyrodniczo tereny w centrum debaty
Projekt zakładał czasowe zawieszenie wydawania pozwoleń na budowę na kilkunastu obszarach uznawanych za szczególnie wrażliwe środowiskowo. Wśród nich znalazły się m.in. nieużytek Josaphat na Schaerbeek, pole des Cailles w Watermael-Boitsfort oraz podmokłe tereny Wiels w Forest. Autorzy propozycji argumentowali, że wstrzymanie inwestycji jest konieczne do czasu aktualizacji regionalnego planu zagospodarowania przestrzennego (Plan régional d’affectation du sol), aby w większym stopniu zmienić sposób uwzględniania wyzwań klimatycznych oraz ochrony bioróżnorodności w polityce przestrzennej regionu.
Moratorium nie miało blokować mieszkań socjalnych
Zwolennicy projektu podkreślali, że proponowane moratorium nie powinno hamować realizacji inwestycji w zakresie mieszkań socjalnych. Ich zdaniem głównym ograniczeniem dla tego typu projektów nie jest niedobór gruntów, lecz brak wystarczających środków finansowych. Wskazywali również na bezpośredni związek między zachowaniem terenów zielonych a jakością życia mieszkańców miasta.
Obawy o politykę mieszkaniową i pewność prawną
Przeciwnicy projektu zgłaszali jednak poważne zastrzeżenia. Zwracano uwagę, że zamrożenie części inwestycji budowlanych mogłoby dodatkowo utrudnić realizację polityki mieszkaniowej w warunkach silnej presji na rynku nieruchomości. Pojawiły się także obawy dotyczące niepewności prawnej dla sektora budowlanego oraz ryzyka przeniesienia działań spekulacyjnych na obszary już intensywnie zabudowane.
Poprawki osłabiły projekt
Przed głosowaniem projekt był wielokrotnie modyfikowany poprzez poprawki, dotyczące m.in. listy terenów objętych moratorium oraz czasu trwania proponowanego zawieszenia. Kolejne zmiany nie doprowadziły jednak do wypracowania kompromisu. Ostatecznie komisja odrzuciła tekst, uznając go za nadmiernie rozwodniony – żaden z jej członków nie poparł projektu.
Debata nie jest zamknięta
Mimo negatywnego wyniku głosowania projekt nie został definitywnie odrzucony. Zmieniona wersja może jeszcze zostać wpisana do porządku obrad sesji plenarnej parlamentu brukselskiego, jeśli większość deputowanych zgodzi się na ponowne otwarcie debaty. Dyskusja o znalezieniu równowagi między ochroną bioróżnorodności a odpowiedzią na kryzys mieszkaniowy w Brukseli pozostaje więc otwarta.